Kijów, 26 kwietnia 2009 roku, godzina 1.23 w nocy. Nad kurhanem Bohaterów Czarnobyla w Kijowie zgromadził się tłum. Dokładnie 23 lata temu
"Katastrofa czarnobylska stała się tragedią narodową, następstwa której odczuwamy do dziś" - powiedział uczestniczący w żałobnych uroczystościach prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Na miejscu , którzy usuwali następstwa atomowej katastrofy. Wspominają swoich krewnych.
>>>Dzwony biły w rocznicę Czarnobyla
600 tys. ludzi z całego Związku Radzieckiego komunistyczne władze wysłały do Czarnobyla, by usunęli skutki nuklearnej eksplozji. Źle poinformowani ratownicy pracowali bez niezbędnych zabezpieczeń. Około 200 tys. z nich otrzymało . Wielu okupiło to śmiercią, inni przez całe życie zmagali się ze skutkami choroby popromiennej.
>>>Czarnobyl zabił 350 tys. osób, miliony umierają
Eksplozja nuklearnego reaktora wywołała katastrofę. Radioaktywny promień trafił przede wszystkim w Białoruś - 70 proc. skażonej ziemi znajdowało się w granicach tego kraju. Ale promieniotwórcze substancje dotarły też do Skandynawii, Grecji i Włoch, objęły też Europę Środkową, w tym Polskę. Do dziś nie ustalono dokładnej liczby ofiar wybuchu elektrowni. Według rosyjskich szacunków wybuch zabił już co najmniej 350 tys. ludzi, a nieuchronna śmierć czeka około 5 milionów Ukraińców, Białorusinów i Rosjan, którzy nadal mieszkają w napromieniowanej strefie.
>>>Awaria w elektrowni atomowej na Ukrainie
Dziś napromieniowana strefa wokół Czarnobyla jest wciąż zamknięta. Przebywanie w radioaktywnej strefie jest surowo wzbronione. Jak szacują rosyjscy naukowwcy, skażenie w okolicach Czarnobyla będzie trwało ponad 300 tys. lat, a w samej napromieniowanej strefie już nigdy nie będzie można mieszkać ani jeść plonów tamtejszych ziem.
Biją dzwony kijowskich cerkwi. Uczestnicy żałobnych uroczystości składają na grobowcu kwiat i zapalają setki świec.