Radio Swoboda pisze, że poinformował o tym dziennikarz Aleksiej Wieniediktow, były szef zamkniętego przez Kreml radia Echo Moskwy, powołując się na tajny dekret prezydenta Władimira Putina. Według stacji Surowikin, o którego zatrzymaniu donoszono po próbie puczu podjętej w czerwcu przez Prigożyna, nie został wydalony z sił zbrojnych i pozostaje w dyspozycji Ministerstwa Obrony.
Portal RBK pisze, powołując się na "źródło zaznajomione z sytuacją", że zwolnienie Surowikina ze stanowiska dowódcy WKS ma związek z podjęciem przez niego innej pracy. - Obecnie jest on na krótkim urlopie - powiedział rozmówca RBK.
Luka w numeracji
Według dziennikarki Kseni Sobczak, Surowikin został zwolniony tajnym dekretem Putina już 18 sierpnia. Oficjalnie tego dokumentu nie opublikowano, ale dziennikarze portalu Ważnyje Istorii zauważyli, że w numeracji publicznych dekretów Putina rzeczywiście jest w tym czasie luka.
O zwolnieniu Surowikina poinformowali też rosyjscy blogerzy wojskowi.
Surowikin piastował stanowisko dowódcy Sił Powietrzno-Kosmicznych od 2017 r. Jednocześnie od października 2022 do stycznia 2023 r. dowodził rosyjskimi wojskami na Ukrainie, po czym został zastępcą dowódcy tych wojsk.
W czerwcu bieżącego roku, podczas próby puczu podjętej przez Grupę Wagnera, Surowikin opublikował nagranie, w którym wezwał najemników do powrotu do miejsc stacjonowania. Media donosiły wcześniej o związkach generała z Prigożynem. Po rezygnacji Grupy Wagnera z próby puczu pojawiły się informacje o zatrzymaniu Surowikina. Od tego czasu nie widziano go publicznie.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.