Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaka jest polityka płci w USA?

26 sierpnia 2023, 08:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zmiana płci
Shutterstock
Już w ok. 20 stanach republikanie przeforsowali regulacje zakazujące przepisywania terapii hormonalnej transnastolatkom.

Na początku lutego The Free Press, niszowy portal reklamujący się jako bezkompromisowa odpowiedź na zideologizowany przekaz mediów głównego nurtu, opublikował sensacyjną opowieść byłej pracownicy kliniki dla transpłciowych nastolatków w Saint Louis w konserwatywnym stanie Missouri. Sygnalistka biła na alarm: „To, co się tam dzieje, jest z moralnego i medycznego punktu widzenia zatrważające”. W swojej relacji opisywała, jak lekarze przepisują nastolatkom blokery dojrzewania i hormony bez starannej diagnostyki i zgody rodziców; zarzucała personelowi ośrodka, że nie informuje należycie o skutkach ubocznych terapii, a także lekceważy poważne problemy psychiczne i rozwojowe, z którymi przychodzą do nich młodzi ludzie (przeważnie dziewczynki): autyzm, ADHD, zaburzenia lękowe, depresja, zaburzenia odżywiania. Utrzymywała, że młodych pacjentów wysyła się wyłącznie do psychologów, o których wiadomo, że wystawią pozytywną opinię w kwestii tranzycji – nierzadko po jednej, dwóch wizytach. Według doniesień sygnalistki w klinice – wbrew rekomendacjom stowarzyszeń medycznych – notorycznie aplikuje się leczenie hormonalne dzieciom, które nie skończyły 16 lat, a na zabiegi chirurgicznej korekty płci kieruje się osoby niepełnoletnie.

Kobieta powtórzyła oskarżenia w stanowej prokuraturze – jej szef Andrew Bailey określił zeznania jako „szokujące” i natychmiast wszczął śledztwo. – Musimy sprawdzić, czy dzieciom nie dzieje się krzywda z rąk ludzi, których bardziej obchodzi radykalna agenda społeczna niż zdrowie nieletnich – przekonywał. Wkrótce postępowanie rozszerzył na wszystkie placówki na terenie stanu, które oferują leczenie transpłciowym nastolatkom, a także nakazał śledczym, by traktowali świadczone przez nie usługi medyczne jako potencjalnie groźne i oszukańcze w świetle ustawy o prawach konsumenta praktyki rynkowe.

Kroki te nie były podyktowane kolejnymi doniesieniami o nieprawidłowościach. Bailey uważał, że w ten sposób „chroni dzieci przed eksperymentalnymi interwencjami medycznymi”. Przynajmniej częściowo jego inkwizytorski zapał tłumaczy fakt, że właśnie ubiega się on o reelekcję. Ostudził go sąd, uznając „nowatorską” wykładnię prokuratora za prawnicze kuriozum, które nadaje się do kosza.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj