Pływający klub nocny w Belgradzie zatonął po tym, jak doszło do masowej bójki w zatłoczonym klubie.
Eskalacja Konfliktu
Ochroniarze poprosili niektórych gości o opuszczenie lokalu, co wywołało konflikt. Awantura przeniosła się na most łączący klub z brzegiem, powodując zawalenie się mostu. Ponad sto osób wpadło do zimnej wody.
"O 12:44 wieczorem ustalono, że platforma tonie i że konieczna jest ewakuacja ludzi z klubu i z wody. Most między platformą a brzegiem zatonął" - podało serbskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Nieletni w klubie
Szef Departamentu Sytuacji Nadzwyczajnych poinformował, że ewakuowano łącznie 114 osób. Wśród nich było 10 nieletnich.
"Zaangażowano 30 strażaków-ratowników z 11 pojazdami i pięć wyspecjalizowanych zespołów do ratownictwa i pracy w wodzie, a także dużą liczbę przedstawicieli żandarmerii, policji i służb ratowniczych" - poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.