Dziennik Gazeta Prawana logo
Rozpoczęta dziś brukselska wizyta Wiktora Juszczenki jest symbolicznym pożegnaniem ukraińskiego prezydenta z najważniejszymi przedstawicielami Unii. Polityk, który w zaplanowanych na styczeń wyborach nie ma szans na reelekcję, do niedawna uznawany był za osobę, która ma największe możliwości zbliżenia Ukrainy do Zachodu. Jednak cztery lata europejskiej polityki Juszczenki okazały się wielkim rozczarowaniem. Integracja z UE jest niemal w tym samym punkcie co przed pomarańczową rewolucją.

Gdy Juszczenko na fali rewolucyjnego entuzjazmu obejmował władzę, . Prozachodni szef dyplomacji Borys Tarasiuk mówił nawet o 2015 r. jako możliwym terminie przystąpienia do Wspólnoty. O integracji z UE Tarasiuk równie entuzjastycznie opowiadał w rozmowach z nami. Nowe otwarcie na linii Kijów-Bruksela przewidywano również na korytarzach Komisji Europejskiej. W lutym 2005 r. Bruksela i Kijów podpisały tzw. Plan działań. Wykonanie przez Ukraińców 177 przewidzianych w dokumencie postulatów miało doprowadzić do utworzenia w 2008 r. unijno-ukraińskiej strefy wolnego handlu (wśród postulatów znalazł się np. wymóg stworzenia niezależnej instytucji zajmującej się audytem przedsiębiorstw, zliberalizowania handlu stalą, przyjęcia nowego kodeksu handlowego).

Szybko okazało się jednak, że . Już po kilku miesiącach po pomarańczowej rewolucji i dymisji rządu Julii Tymoszenko jesienią 2005 na Ukrainie rozpoczął się trwający do dziś kryzys polityczny. Zamiast postulowanych przez UE reform państwa dokonywano kolejnych zmian rządów. "Niedługo po wybuchu ukraińskiej wojny na górze stało się jasne, że wielkie słowa Juszczenki o integracji z UE pozostaną tylko deklaracjami. " - komentował w rozmowie z nami urzędnik Komisji Europejskiej odpowiedzialny za rozmowy z Kijowem. ". Gdy spotykamy się z przedstawicielami MSZ na szczeblu wiceministra często jesteśmy zażenowani brakiem przygotowania do rozmów. Komisja jedzie do Kijowa z konkretnym pakietem problemów dotyczących np. dostosowania prawa ukraińskiego do norm unijnych. Od Ukraińców zamiast odniesienia do nich słyszymy ogólne deklaracje o konieczności integrowania się z UE. Takie spotkania po prostu nie mają sensu i są stratą czasu" - dodaje.

Między innymi dlatego (miała być zawarta jeszcze w tym roku) a o utworzeniu strefy wolnego handlu nie ma na razie co marzyć. Bez tego z kolei nie ma mowy o tzw. perspektywie europejskiej - czyli jasnej deklaracji, że Ukraina zostanie członkiem Wspólnoty (w dokumentach unijnych opisujących postępy państw na drodze do UE Ukraina nie pojawia się).

. Do tej pory nie zagwarantowano dożywotnich nominacji dla sędziów, co zagraża ich niezawisłości. Brak postępu w walce z łapownictwem (według fundacji Heritage bardziej skorumpowane w Europie są jedynie Albania, Białoruś, Macedonia i Rosja). Nie poprawiono też warunków działania biznesu. Efektywna (faktyczna) stopa podatkowa wynosi na Ukrainie 57 proc. co daje jej przedostatnie miejsce na świecie, a każdy biznesmen spędza rocznie ponad 2 tys. godzin na dokonanie w sumie 99 koniecznych opłat. Efektem tego jest rozwój gospodarki w szarej strefie. Wciąż zablokowane są starania o wprowadzenie prywatnej własności ziemi, co skutecznie blokuje zagraniczne inwestycje.

Błędy popełniła jednak także Unia. Wiele państw członkowskich - zwłaszcza Francja - . "Albanią, która nie podejmuje żadnych kroków w stronę integracji z UE, zajmuje się komisarz ds. rozszerzenia, a Ukrainą - komisarz ds. stosunków zewnętrznych" - komentował były prezydent Estonii Toomas Ilves.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJuszczenko wielkim rozczarowaniem Unii »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj