Dziennik Gazeta Prawana logo

Turcja i Ukraina pozostaną poza Unią

25 listopada 2009, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraina i Turcja mogą zapomnieć o wejściu do Unii Europejskiej. W przewidywalnej przyszłości Wspólnota przyjmie jedynie kraje zachodnich Bałkanów i Islandię. Tak wygląda przedstawiona w europarlamencie strategia poszerzenia UE.

Bruksela zamierza przede wszystkim zlikwidować szarą strefę w środku Unii, jaką stanowią kraje dawnej Jugosławii i Albania. "To region, który obietnica członkostwa może dogłębnie zmienić" - uważa komisarz ds. rozszerzenia Olli Rehn. Największe postępy na drodze do Wspólnoty zrobiła Chorwacja. Kraj stanie się członkiem UE najpóźniej w 2012 roku.

Nieźle radzi sobie również Macedonia. Komisja Europejska przed miesiącem zgodziła na rozpoczęcie negocjacji z tym krajem. Już w piątek spotykają się premierzy Macedonii i Grecji, by położyć kres konfliktowi o nazwę: Ateny nie godzą, by maleńkie państwo nazywało się Republiką Macedonii.

Od stycznia Bruksela chce znieść wizy dla obywateli nie tylko Macedonii, ale także Czarnogóry, Albanii, Bośni i Serbii. Jednak zdaniem Rehna Bośnia nie tylko nie robi postępów na drodze do członkostwa, ale wręcz się cofa. Warunkiem podjęcia rokowań akcesyjnych jest przejęcie przez Bośniaków pełnej odpowiedzialności za kraj. Od 1995 roku tylko dzięki nadzorowi specjalnego przedstawiciela UE Bośnia uniknęła rozpadu. Szybkimi postępami w wypełnieniu warunków członkostwa może pochwalić się Serbia, która długo była na cenzurowanym. Ale niektóre kraje UE, w tym Holandia, domagają się, by Belgrad wydawał trybunałowi w Hadze oskarżanego o zbrodnie wojenne gen. Ratka Mladica.

Turcja, która od lat jest europejskiej poczekalni, nadal tam pozostanie. Pretensje Brukseli wobec Ankary dotyczą wciąż podstawowych rzeczy: łamania wolności słowa, praw człowieka, zasad demokracji i ingerencji wojska w życie polityczne. Debata o akcesji Turcji do Unii pozostaje więc czysto akademicka. Ale nawet na to nie może liczyć Kijów. Na szczycie Ukraina-UE 4 grudnia Catherine Ashton, świeżo upieczona szefowa unijnej dyplomacji, nie zamierza w ogóle wspomnieć o integracji kraju z Unią. To potężny cios w starania Polski, która od lat zabiega o to, by wyrwać Kijów z rosyjskiej strefy wpływów i dać mu tzw. perspektywę członkostwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj