Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie wojna o ogromne bogactwa Arktyki

15 października 2009, 17:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lody Arktyki kryją niewyobrażalne bogactwa. Sam tylko gaz ziemny - to aż 25 procent wszystkich światowych zapasów. Kilka krajów już szykuje się do wojny o te skarby. Do tej pory nie można było do nich sięgnąć tanim kosztem, ale za 10 lat na biegunie północnym prawie nie będzie lodu.

"Arktyka będzie całkowicie wolna latem od lodu za 20 lat, a " - powiedział prof. Peter Wadhams z Uniwersytetu w Cambridge, jeden z najwybitniejszych światowych naukowców zajmujących się biegunem północnym. Na spotkaniu organizacji Catlin Arctic Survey opowiadał, że , a tam gdzie jeszcze kilka lat temu miała grubość pięciu metrów, dziś ma zaledwie dwa.

To wiadomość, której naukowcy i ekolodzy woleliby nie usłyszeć. "Już niedługo Ocean Arktyczny będzie otwarty dla żeglugi. A - mówi nam Edmond Hansen z Norweskiego Instytutu Polarnego.

Nic więc dziwnego, że wiadomość o kurczeniu się lodów Arktyki została przyjęta z cichą radością przez te państwa, które "graniczą" z biegunem południowym i łakomie spoglądają na będące w zasięgu ich rąk eldorado. Szacuje się, że .

Nerwowe . Przy rządach tych państw powołano specjalnych pełnomocników, znalazły się pieniądze dla naukowców i nowe badania.

Nawet zwykle ospała Unia Europejska, tym razem nie chce zaprzepaścić swojej szansy. "Arktyka to ogromne złoża gazu ziemnego oraz ropy naftowej. Gdybyśmy zyskali do nich dostęp, " - pisze w jednym ze swoich raportów Komisja Europejska. Analitycy przekonują, że w Arktyce wygra ten, kto będzie pierwszy i silniejszy.

Pierwsza rzuciła światu wyzwanie Rosja. W 2007 r. na polecenie prezydenta Władimira Putina grupa naukowców wysłana batyskafem na dno Oceanu Arktycznego uznała, że . W świetle prawa międzynarodowego oznacza to, że Moskwa może traktować tę część Arktyki jako swoje terytorium. I wydobywać bogactwa.

Na odpowiedź Ottawy i Waszyngtonu nie trzeba było długo czekać. , by w ten sposób dać Moskwie do zrozumienia, że nie godzą się z jej postępowaniem, a prezydent George W. Bush zezwolił na poszukiwania ropy koło północnych wybrzeży Alaski (Barack Obama tej decyzji nie cofnął).

"Bogactw w Arktyce jest tak dużo, że żadna z zainteresowanych stron łatwo nie ustąpi" - mówił nam wówczas rosyjski politolog Władimir Pribyłowski. I choć w maju ubiegłego roku na spotkaniu w Ilulissat na Grenlandii przyjęto deklarację, w której pięciu rywali zobowiązało się do gry fair, to .

Po cichu wszystkie zainteresowane państwa gromadzą siły. Wiosną tego roku rosyjskie media poinformowały, że . W odpowiedzi Kanada i USA poinformowały, że w Arktyce zbudują bazy wojskowe. Premier Kanady Stephen Harper w swoim ostatnim expose obiecał wyborcom, że jego kraj nie da się wyprzedzić Rosji.

. "Ukryte dotąd pod grubą skorupą ogromne ilości gazu ziemnego i ropy naftowej wkrótce staną się dostępne. Wyścig wielkich mocarstw o te zasoby to tylko kwestia czasu" - takie są konkluzje raportu australijskiej armii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj