Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS wygrywa i świętuje, ale to PSL będzie rozdawać karty w samorządach

18 listopada 2014, 07:23
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Janusz Piechociński, prezes PSL
Janusz Piechociński, prezes PSL/PAP
Teoretycznie partia Jarosława Kaczyńskiego ma szansę rządzić większością z 16 województw. W praktyce realną władzę zyska zapewne tylko w dwóch. Prawdziwym zwycięzcą wyborów samorządowych są politycy z PSL, którzy będą dążyć do podwojenia liczby swoich marszałków.

Podkarpacie i Małopolska – tylko w tych regionach Prawo i Sprawiedliwość ma szansę na samodzielne rządy w sejmikach województw. W pozostałych województwach, w których PiS – jak wczoraj wynikało ze wstępnych sondaży i cząstkowych wyników wyborów – zdobyło najwięcej głosów (podlaskie, mazowieckie, łódzkie, lubelskie, świętokrzyskie, śląskie), partia może i tak zostać zepchnięta do opozycji przez odtwarzaną koalicję PO-PSL.

Politycy PiS z woj. małopolskiego liczą na samodzielne rządy w sejmiku, choć na razie mówią o tym nieoficjalnie. Ponieważ Jarosław Kaczyński wykluczył już współpracę z lewicą, w razie czego naturalnym kandydatem do budowania koalicji jest PSL. Tym bardziej że reprezentacja Platformy Obywatelskiej w regionie może zostać mocno zmarginalizowana. Jak tłumaczy Zdzisław Filip, kandydat PiS do podkarpackiego sejmiku, do tej pory 4 na 39 radnych było z PSL, choć zajmowali istotne stanowiska wicemarszałka, członka zarządu województwa, wiceprzewodniczącego sejmiku i przewodniczącego komisji ochrony środowiska. To była cena, jaką musiała zapłacić PO za wejście w koalicję z ludowcami. Radnych PO było aż 17. – – zastrzega Zdzisław Filip.

Także na Podkarpaciu PiS zdominował sejmik. Według wstępnych wyników zdecydowanie wygrał: z 33 mandatów może dostać nawet 20. – – podkreśla Władysław Ortyl, obecny marszałek.

Ale pozycję PiS osłabia rosnący apetyt PSL, podyktowany dobrym wynikiem wyborczym (17 proc. według wstępnych sondaży). Regionalna układanka w największej mierze zależy od decyzji w szeregach ludowców. Szef PSL Janusz Piechociński zapowiedział wczoraj, że w pierwszej kolejności regionalne koalicje będzie tworzyć z Platformą. Jeśli natomiast trzeba byłoby nawiązać współpracę z PiS, to i tak również z udziałem Platformy (koalicja PiS-PO-PSL). W tym kontekście przywoływał porozumienie PO-PiS-PSL w woj. świętokrzyskim skupione wokół marszałka Adama Jarubasa (PSL) w latach 2006–2010. Z wypowiedzi Janusza Piechocińskiego oraz nieukrywanej niechęci świętokrzyskich struktur PSL do PiS wynika, że opcja PiS-PSL raczej nie wchodzi w grę.

Na Lubelszczyźnie wszystko wskazuje na wygraną PiS, ale także PSL od lat ma tam bardzo silną pozycję. Lider listy PiS Marek Wojciechowski nie wyklucza koalicji z PSL, jednak nie ma wielkich nadziei, że do niej dojdzie. – – zauważa Wojciechowski.

Podobna sytuacja jest na Mazowszu: PiS może być pierwszy, choć z powodu chaosu w liczeniu głosów trudno było zorientować się wczoraj, jak będzie wyglądał rozkład mandatów. Ale politycy PiS nie kwapią się do szukania porozumienia z PSL. – – zauważa jeden z polityków partii. Mazowieckie PSL to Adam Struzik, dlatego zapewne także tu PiS nadal będzie w opozycji.

Mało prawdopodobna jest też koalicja PiS z PSL w Łódzkiem. Choć zwolennicy Kaczyńskiego wzięli około jednej trzeciej z 36 mandatów, to rządzić raczej nie będą. – – mówi jeden z lokalnych polityków PiS. Tym bardziej że działacze PiS wczorajsze słowa prezesa interpretują jako wskazówkę: albo rządy samodzielne, albo nic.

PiS zachowuje rezerwę wobec decyzji o koalicji z ludowcami w sejmikach także z uwagi na przyszłoroczne wybory parlamentarne. PiS dąży do zwycięstwa w skali, która pozwoli mu na samodzielne rządy w kolejnej kadencji parlamentu. A to oznacza ostrą krytykę większości rządowej, w tym PSL. Z kolei ludowcy ostrożnie podchodzą do związków z PiS, gdyż boją się losu LPR i Samoobrony. Zamierzają za to przełożyć swoją mocniejszą pozycję w samorządach na układ koalicyjny z PO – aby mieć w nim więcej do powiedzenia. Jak wynika z nieoficjalnych rozmów z politykami PSL, ugrupowanie to będzie dążyło do zwiększenia liczby marszałków w województwach. – – zdradza jeden z prominentnych ludowców. Do tej pory kierowali tylko Lubelszczyzną, Mazowszem i Świętokrzyskim. Podwojenie liczby marszałków spowoduje, że w dużej mierze to PSL będzie – za pośrednictwem zarządów województw – kształtować politykę regionalną pod kątem wydatkowania środków unijnych. To tym ważniejsze, że w latach 2014–2020 samorządy będą zarządzać ok. 40 proc. wszystkich europejskich pieniędzy. W latach 2007–2013 było to 25 proc. PSL może też wykorzystać swój sukces i porażkę PO do forsowania własnych postulatów w koalicji. Chodzi np. o powołanie szefa Polskiej Agencji Kosmicznej. Ale jak zapewnia jeden z prominentnych ludowców, nie będą chcieli wzmocnienia pozycji w rządzie.

Dla partii parlamentarnych niedzielne wybory były ostatnim poważnym testem przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Wcześniej czekają nas wybory prezydenckie, ale z racji bardzo silnego poparcia dla Bronisława Komorowskiego wydaje się, że partiom – także PiS – trudno będzie wypromować własnego kandydata. Ludowcy zapewne w ogóle nie wystawią swojego. Duży dylemat w tej sprawie może mieć SLD, które w niedzielę poniosło ciężką klęskę samorządową.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYBORACH SAMORZĄDOWYCH - INFORMACJE NA BIEŻĄCO >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj