Marta Nawrocka udzieliła wywiadu stacji TVN24. Poruszone w nim zostały tematy aborcji oraz in vitro. Wypowiedzi żony Karola Nawrockiego wywołały burzę w sieci. Nie brakowało słów krytyki wobec tego, co powiedziała pierwsza dama.
Senator KO staje w obronie Marty Nawrockiej
W obronie Marty Nawrockiej stanął senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski. W programie "Tłit" WP powiedział, że "nie dołączy do grona jej krytyków". Stanowczo stwierdził, że każdy, w tym także pierwsza dama, ma prawo do wyrażania własnych opinii. Kwiatkowski dodał, że uwagi dotyczące milczenia pierwszej damy są niestosowne.
Uwagi takie, że pani prezydentowa mogłaby tego wywiadu nie udzielać, uważam za niestosowne i tak po ludzku powiem, że nigdy nie powinny mieć miejsca - powiedział senator KO.
Co Kwiatkowski krytykuje?
Można jednak poddawać krytyce pewną praktykę działania - powiedział i wskazał na konkretne aspekty działalności Marty Nawrockiej. Jego zdaniem pierwsza dama jako założycielka fundacji, która ma chronić dzieci przed hejtem w internecie, "bardzo ostrożnie wypowiadała się w sprawie zawetowania ustawy, która miała to bezpieczeństwo w sieci zapewnić".
Co Marta Nawrocka powiedziała o in vitro i aborcji?
Marta Nawrocka w rozmowie z Joanną Kryńską z TVN24 powiedziała, że jest "za życiem" i przeciwko aborcji. Przywołała swoje osobiste doświadczenia. Stałam przed wyborem; różne rzeczy w głowie miałam, ale też ze względu na swoją wiarę, ze względu na wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam - powiedziała pierwsza dama.
Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji, więc (...) jestem za życiem, a przeciwko aborcji - mówiła Marta Nawrocka. Pytana z kolei o in vitro, stwierdziła, że "nie ograniczałaby, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka".