Dziennik Gazeta Prawana logo

Taką emeryturę ma Lech Wałęsa. Były prezydent tłumaczy, że musi pracować

Wałęsa
Lech Wałęsa nie jest zadowolony ze swojej emerytury/East News
Były prezydent RP Lech Wałęsa dostaje prezydencką emeryturę. Mimo to nie osiadł na laurach i nadal pracuje. Jak tłumaczy, emerytura jest zbyt mała, żeby mógł sobie pozwolić na bezczynność.

Lech Wałęsa był prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1990–1995. Urząd objął oficjalne 22 grudnia 1990 roku po zwycięstwie w wyborach powszechnych, a jego kadencja zakończyła się pięć lat później, 22 grudnia 1995 roku.

Taką emeryturę dostaje Lech Wałęsa

Emerytura prezydencka Lecha Wałęsy wynosi obecnie 14 224,16 zł brutto miesięcznie. Świadczenie to jest równe 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Były prezydent ma również prawo do zwykłego świadczenia z ZUS za przepracowane lata w Stoczni Gdańskiej, jednak wielokrotnie informował publicznie, że go nie pobiera ze względu na sytuację gospodarczą w kraju. "Od 20 lat nie pobieram emerytury, w ogóle, ani grosza, bo Polska biedna" - mówił Lech Wałęsa w programie "Fakt Live" na początku grudnia 2024 r.

Takie przywileje ma Lech Wałęsa jak były prezydent

Emerytura byłego prezydenta to tylko część uprawnień wynikających z pełnienia najwyższego urzędu w państwie. Byłym prezydentom przysługują również:

  • ochrona Służby Ochrony Państwa,
  • dostęp do opieki medycznej w wyznaczonych placówkach,
  • samochód służbowy wraz z kierowcą,
  • środki przeznaczone na prowadzenie biura i zatrudnienie współpracowników.
  • Przywileje te mają umożliwić byłym prezydentom dalszą działalność publiczną oraz reprezentowanie Polski po zakończeniu sprawowania urzędu.

Lech Wałęsa mówi, że musi dorabiać do emerytury

W marcu 2024 r. Lech Wałęsa przekazał w rozmowie z portalem O2, że mimo iż wysokość jego emerytury wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat, były prezydent i laureat Pokojowej Nagrody Nobla narzekał na jej kwotę. Jak podkreślał, jego zdaniem jest za niska, co sprawia, że nie może zakończyć swojej aktywności zawodowej i wciąż musi dorabiać. Dlatego jeździ po całym świecie i prowadzi wykłady. "Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, tobym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie" - mówił były prezydent w 2024 r. w rozmowie z portalem O2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora89-letni Jacek Fedorowicz kpi z Karola Nawrockiego. Prezydentowi dostało się mocno [WIDEO] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj