Na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak trzech mężczyzn brutalnie bije Ukraińca oraz jego partnerkę, która próbuje go bronić przed agresorami.
Pobicie pary ukraińskich 20-latków
Do zdarzenia doszło w niedzielę na ul. Okulickiego we Wrocławiu. Sprawę opisała m.in. "Gazeta Wrocławska". Podkomisarz Aleksandra Freus, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, powiedziała PAP, że ofiarami pobicia są 20-latka oraz 21-letni mężczyzna, oboje narodowości ukraińskiej.
Początkiem agresji była sprzeczka w kolejce w sklepie, później mężczyźni zaatakowali obywatela Ukrainy na ulicy – powiedziała policjantka. Dodała, że w sprawie pojawia się motyw agresji na tle narodowościowym.
Moment pobicia został zarejestrowany na filmie, który opublikowano w mediach społecznościowych. Ranni kobieta i mężczyzna zostali przewiezieni do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Z opublikowanych zdjęć wynika, że kobieta wymagała szycia rany ucha.
Matka ofiary: Powodem ukraiński akcent
"Dzisiaj moja córka Nastia i jej chłopak Maksym zostali brutalnie zaatakowani w sklepie we Wrocławiu. Powodem był ukraiński akcent" – napisał na Facebooku matka pobitej Antastazji, Karina Kitsai.
"Moja córka została bardzo dotkliwie pobita i doznała poważnych obrażeń szyi. W tej chwili lekarze zakładają jej szwy. Zarówno u niej, jak i u jej chłopaka istnieje podejrzenie wstrząśnienia mózgu" – dodała Karina Kitsai, zwracając się zarazem do społeczności Facebooku, w tym głównie Polaków, o nagłaśnianie sprawy.
Głos na Facebooku zabrał również brat ofiary, którym zamieścił wideo z miejsca zdarzenia i skomentował: "Na nagraniu moja siostra która próbuje obronić swego chłopaka Maksa przed pobiciem przez trzech zwyrodnialców. Dostała parę razy w twarz, ma rozdarte ucho, została uderzona paralizatorem, była cała zalana krwią gdy dotarłem na miejsce. Maks ma podejrzenie na wstrząśnięcie mózgu, ma rozbitą twarz i głowę".
"Anastazja zwróciła im uwagę w Żabce, bo wbili przed nimi w kolejkę bez pozwolenia, została zwyzywana od szmat itd. Gdy wyszli ze sklepu, to już widzicie na filmie. Ci którzy mnie znają, wiedzą, że pomimo tylu lat przeżytych w Polsce zaciągam, tak samo jak i moja siostra, to w rzeczywistości było przyczyną, bo sami napastnicy tym się pochwalili" – dodał Paweł Kitsai.
Prezydent Wrocławia: Słowa mają znaczenie
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w apelu do mieszkańców Wrocławia, który został opublikowany w poniedziałek w mediach społecznościowych, wyraził zaniepokojenie i oburzenie "brutalnymi napaściami we Wrocławiu, które – według dostępnych informacji – były motywowane uprzedzeniami wobec narodowości".
"Chcę jasno powiedzieć: w naszym mieście nie ma i nie będzie przyzwolenia na przemoc motywowaną nienawiścią, ksenofobią czy uprzedzeniami narodowościowymi. Każdy człowiek, niezależnie od tego, jakim językiem mówi, skąd pochodzi i w co wierzy, ma prawo czuć się we Wrocławiu bezpiecznie" – napisał w apelu prezydent Wrocławia.
Sutryk zwrócił się do mieszkańców miasta z apelem "o solidarność i odpowiedzialność". "Nie bądźmy obojętni wobec przemocy, mowy nienawiści i dyskryminacji. Reagujmy, zawsze z troską o własne bezpieczeństwo. Zgłaszajmy takie zdarzenia odpowiednim służbom. Jeśli jest to bezpieczne, dokumentujmy je i przekazujmy materiały policji. Każda reakcja ma znaczenie i może pomóc zapobiec kolejnym aktom przemocy" – napisał prezydent.
Zwrócił się również do "polityków i osób życia publicznego, które świadomie lub nieodpowiedzialnie budują przekaz oparty na strachu, uprzedzeniach i podziałach". "Słowa mają znaczenie. Publiczna narracja, która wskazuje ludzi jako obcych czy gorszych, może prowadzić do realnej przemocy. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i spójność wspólnoty zaczyna się także od odpowiedzialności za język debaty publicznej" – podkreślił.
Oświadczenie konsula generalnego Ukrainy
Konsul generalny Ukrainy we Wrocławiu Taras Tokarski w oświadczeniu opublikowanym na profilu konsulatu wezwał "do szybkiej odpowiedzi ze strony polskich organów ścigania w związku z najnowszym incydentem, w którym ukraińscy obywatele zostali ranni". "Niestety, w ostatnim czasie czyny przemocy i agresji przeciwko ukraińskim obywatelom mają miejsce w Polsce. Każdy taki przypadek wymaga dokładnego śledztwa i właściwej oceny prawnej" – czytamy w oświadczeniu konsulatu.
W kolejnym oświadczeniu w tej sprawie Tokarski podziękował prezydentowi Wrocławia Jackowi Sutrykowi "za jego szybką, jasną i zasadniczą odpowiedź na najnowsze akty przemocy, których ofiarami są obywatele Ukrainy". "Cenimy wyraźne potępienie jakichkolwiek manifestacji nienawiści, ksenofobii i przemocy, a także potwierdzenie, że Wrocław pozostaje miastem otwartości, wzajemnego szacunku i solidarności. Jesteśmy przekonani, że wspólne wysiłki władz, organów ścigania i społeczeństwa są gwarancją bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców miasta, niezależnie od ich pochodzenia lub języka, w jakim komunikują się" – napisano w oświadczeniu.
Zawodowy bokser wśród sprawców
Policja poszukuje sprawców pobicia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wśród nich jest m.in. zawodowy bokser Adam C., który ma już na koncie dziesięcioletnią odsiadkę w więzieniu.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
