Syreny alarmowe zawyły przez pomyłkę podczas ćwiczeń
O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. "Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz wyjaśnił, że zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm. Nie ma żadnego powodu do niepokoju. Za zaistniałą sytuację wszystkich zaniepokojonych mieszkańców przepraszamy – podkreślił Bubicz.
Natomiast w niedzielę w godz. 7.00-11.00 na terenie pow. parczewskiego (woj. lubelskie) zaplanowano trening systemu alarmowania z wykorzystaniem syren. Alert RCB w tej sprawie został wysłany w sobotę do odbiorców przebywających na tym terenie.
Procedura nie przewiduje wysyłania alertu
Rzecznik wojewody dopytywany, czy mieszkańcy Zamościa otrzymali wcześniej podobny alert wyjaśnił, że testy ciche nie wymagają takiej informacji, bo nie powinno ich słychać. One sprawdzają wydolność systemu i to, czy rzeczywiście syreny są sprawne. W przypadku testów cichych procedura nie przewiduje wysyłania alertu, ponieważ nie są wykorzystywane sygnały dźwiękowe – wyjaśnił.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
