Dziennik.pl logo

Sąd podjął decyzję ws. rosyjskich biegłych w związku z katastrofą smoleńską. Uwzględnione zażalenie

sąd
Sąd podjął decyzję/Shutterstock
Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił w piątek zażalenia prokuratury na odmowy zastosowania tzw. aresztu poszukiwawczego wobec sześciu rosyjskich biegłych medyków sądowych od sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej - poinformowała wiceprezes tego sądu Aneta Obszyńska-Małocha.

Piątkowe postanowienia SO oznaczają, że łącznie sądy zdecydowały o zastosowaniu tzw. aresztu poszukiwawczego wobec 20 spośród 40 rosyjskich biegłych medyków sądowych od sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

Odrębne postępowanie ws. rosyjskich medyków w związku z katastrofą smoleńską

Sprawa nieprawidłowości w rosyjskiej dokumentacji medycznej była badana przez polską prokuraturę od dawna. To między innymi te nieprawidłowości poskutkowały decyzją o ekshumacjach ciał ofiar katastrofy, które zakończyły się w 2018 r. W ich trakcie - jak informowała prokuratura - stwierdzono m.in. zamianę ośmiu ciał. Sprawę rosyjskich medyków sądowych zaczęto wówczas badać w odrębnym postępowaniu.

Stwierdzono wiele nieprawidłowości

W 2024 r. prok. Krzysztof Schwartz, ówczesny szef zajmującego się badaniem katastrofy Zespołu Śledczego nr 1 PK przekazywał, że w opiniach medyczno-sądowych dotyczących sekcji zwłok śledczy stwierdzili bardzo wiele nieprawidłowości. Informowano, że sprawa obejmuje 63 czyny, dotyczące 61 sekcji zwłok i 60 ofiar katastrofy. Zarzuty dotyczą generalnie poświadczenia nieprawdy w ich opiniach medyczno-sądowych w związku z tymi sekcjami.

Wnioski o tzw. areszt poszukiwawczy

W kwietniu 2025 r. Prokuratura Krajowa zapowiedziała skierowanie do sądu wniosków o tzw. areszt poszukiwawczy wobec ponad 40 biegłych. Jak informował rzecznik PK prok. Przemysław Nowak, śledztwo w tej sprawie było prowadzone przeciwko 41 osobom, jednak wobec jednego z biegłych odstąpiono od skierowania wniosku o areszt z uwagi na brak możliwości jego identyfikacji. W ostatnich dniach prok. Nowak informował PAP, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa oraz Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznały wszystkie 40 wniosków. Wskazywał wtedy, że sądy te zdecydowały o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec 14 podejrzanych, którzy są obecnie poszukiwani listami gończymi; nie zastosowały go zaś wobec 26 osób. "W stosunku do podejrzanych, wobec których sądy nie zastosowały tymczasowego aresztowania, prokurator zarządził poszukiwania przez Policję w skali ogólnokrajowej" - informował rzecznik PK.

Zawieszenie śledztwa nie kończy poszukiwań

Prok. Nowak zastrzegał ponadto, że prokurator złożył zażalenia na odmowy aresztowania sześciu biegłych, a sąd okręgowy wyznaczył termin rozpoznania tych odwołań na piątek - 28 sierpnia. "Informuję, że (...) w dniu 28 sierpnia 2026 r. wydano postanowienia kończące, uwzględniające zażalenie prokuratora" - poinformowała w piątek wiceprezes warszawskiego sądu okręgowego sędzia Aneta Obszyńska-Małocha zapytana przez PAP o tę sprawę. Samo śledztwo prowadzone przeciwko rosyjskim biegłym zostało zawieszone przez PK w połowie kwietnia br. Zawieszenie śledztwa nie kończy postępowania i nie stoi na przeszkodzie procedowaniu wniosków o tzw. areszt poszukiwawczy.

Co to jest areszt poszukiwawczy?

Areszt poszukiwawczy to potoczne określenie zastosowania tymczasowego aresztowania osoby, której nie można doprowadzić przed organy ścigania w zwykłym trybie, ponieważ np. nie stawia się na wezwania, ukrywa się lub nie można ustalić jej miejsca pobytu. W praktyce polega na tym, że prokurator występuje z wnioskiem do sądu o aresztowanie podejrzanego, mimo że nie został jeszcze przesłuchany. Następnie sąd rozpoznaje wniosek pod nieobecność podejrzanego i – jeśli są spełnione przesłanki – może zastosować tymczasowy areszt. Na podstawie tej decyzji wydaje się list gończy lub międzynarodowy nakaz aresztowania, a po zatrzymaniu podejrzanego doprowadza się go do sądu w celu przeprowadzenia przesłuchania i ewentualnego przedłużenia stosowania aresztu.

W śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej tego rodzaju procedurę kilka lat temu zastosowano już wobec ppłk. Pawła P. i dwóch innych rosyjskich kontrolerów, którzy są podejrzani o sprowadzenie katastrofy w ruchu powietrznym, czego następstwem była śmierć wielu osób. „Na wniosek prokuratury sąd wydał postanowienia o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych i są oni poszukiwani listami gończymi” - informowała PK w kwietniu 2024 r. Ostatnio rzecznik PK przekazywał, że wszczęte 10 kwietnia 2010 r. główne śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej zmierza ku końcowi; obecnie jest ono przedłużone do 31 grudnia br.

Prok. Nowak przypominał, że do Zespołu Śledczego nr 1 w PK, który prowadzi to postępowanie, wpłynęło niedawno tłumaczenie uzupełniającej opinii Międzynarodowego Zespołu Biegłych. "Zapoznajemy z tym tłumaczeniem strony postępowania, to jest pokrzywdzonych i pełnomocników" - mówił rzecznik prokuratury. Do 24 sierpnia br. z uzupełniającą opinią zapoznał się pełnomocnik jednej z pokrzywdzonych osób, dwie osoby wystąpiły zaś o udostępnienie im opinii online. "Do tej daty (24 sierpnia - PAP) nikt nie złożył wniosków dowodowych dotyczących opinii uzupełniającej" - informował prok. Nowak. Zaznaczył, że na razie nie może określić daty przekazania opinii publicznej ustaleń międzynarodowych biegłych.

Międzynarodowy zespół do badania katastrofy smoleńskiej

Międzynarodowy Zespół Biegłych został powołany przez Prokuraturę Krajową w 2019 r. a jego zadaniem było wydanie kompleksowej pisemnej opinii w zakresie okoliczności katastrofy smoleńskiej, w tym jej przyczyn i przebiegu. W jego skład weszli eksperci ze Stanów Zjednoczonych, Irlandii, Wielkiej Brytanii i Węgier. Biegli uczestniczący w pracach tego zespołu wcześniej zajmowali się m.in. katastrofami i wypadkami amerykańskiego Boeinga nad Lockerbie w Szkocji w 1988 r., amerykańskiego Airbusa na rzece Hudson w Nowym Jorku w 2009 r. i katastrofy promu kosmicznego Columbia w 2003 r.

10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, przedstawiciele najwyższych władz i dowódcy Wojska Polskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Beata Zatońska
oprac. Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBuraczki na zimę wg Remigiusza Rączki to przebój. Pracy tyle, co nic, a efekt niezrównany »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj