Dziennik.pl logo

Polskie myśliwce przechwyciły rosyjskiego Ił-20. Nowy incydent 40 km od Ustki

14 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ił-20
Ił-20/Shutterstock
Polskie myśliwce po raz kolejny interweniowały nad Bałtykiem. Zaledwie 40 kilometrów na północ od Ustki wojsko przechwyciło rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20, który leciał z wyłączonymi urządzeniami identyfikacyjnymi i stwarzał zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. O incydencie poinformował wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał w czwartek po południu pilną informację na platformie X. Wicepremier i szef MON poinformował, że polskie myśliwce przechwyciły kolejny rosyjski samolot rozpoznawczy nad Bałtykiem. Maszyna typu Ił-20 pojawiła się 40 kilometrów na północ od Ustki. Rosyjski pilot leciał bez włączonych urządzeń identyfikacyjnych, przez co stwarzał duże zagrożenie dla cywilnego ruchu lotniczego. Minister zaznaczył jednak, że polska przestrzeń powietrzna pozostała całkowicie nienaruszona.

Rosja testuje czujność NATO

Rosyjscy wojskowi regularnie prowokują państwa regionu. Czwartkowe wydarzenie to kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach. Zaledwie w poniedziałek polskie myśliwce interweniowały 30 kilometrów na północ od Łeby, a wcześniejsze prowokacje odnotowano na początku sierpnia i w połowie lipca. Rosjanie stale wysyłają swoje samoloty zwiadowcze i bojowe nad Bałtyk bez planów lotu i z wyłączonymi transponderami. Taka taktyka celowo uniemożliwia zdalną identyfikację maszyn i utrudnia pracę kontrolerom lotów, służąc jednocześnie do testowania reakcji systemów obrony powietrznej NATO.

Jak reaguje wojsko?

Kiedy obcy samolot traci łączność lub lata bez identyfikacji nad wodami międzynarodowymi, polskie siły zbrojne natychmiast uruchamiają standardowe procedury. Piloci myśliwców zbliżają się do intruza, sprawdzają jego tożsamość wizualnie oraz za pomocą systemów optoelektronicznych, a w razie konieczności nawiązują łączność i eskortują go poza strefę polskiego lotnictwa. Wojskowi wykonują w tym celu konkretne manewry – podlatują blisko maszyny, pokazują uzbrojenie lub wypuszczają flary. Całą aktywność w regionie na bieżąco monitorują siły Polski, Szwecji, Danii i Niemiec oraz sojusznicza misja NATO Baltic Air Policing.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolskie myśliwce przechwyciły rosyjskiego Ił-20. Nowy incydent 40 km od Ustki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj