Częstochowski sąd orzekł w czwartek areszt tymczasowy na trzy miesiące dla 31-letniego kierowcy Scanii. Mężczyzna zostanie za kratami co najmniej do 30 listopada. Sędzia Dominik Bogacz, rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie, wyjaśnia, że sąd podjął taką decyzję ze względu na grożącą podejrzanemu surową karę oraz realną obawę ucieczki i ukrywania się.
Kluczowy dowód w sprawie dostarczyli biegli toksykolodzy. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie otrzymała w czwartek opinię, z której wynika, że kierowca ciężarówki znajdował się w chwili wypadku pod wpływem substancji psychotropowej – klefedronu. Prokurator Tomasz Ozimek podkreśla, że narkotyk mocno wpłynął na zdolność prowadzenia pojazdu, co drastycznie zaostrzy odpowiedzialność karną podejrzanego i zmieni kwalifikację prawną czynu.
Jak doszło do tragedii na autostradzie A1?
Drogowy dramat wydarzył się we wtorek tuż przed godziną 9:00 na autostradzie A1 w kierunku Gliwic, na wysokości Mykanowa. Kierujący ciężarową Scanią wjechał wprost w oznakowany ciąg pojazdów ekipy remontującej jezdnię na prawym pasie. Siła uderzenia była ogromna. Śmierć na miejscu poniosły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat, a cztery kolejne w stanie ciężkim ratownicy przewieźli do szpitali.
Zarzuty prokuratorskie i wyjaśnienia podejrzanego
Prokuratura postawiła 31-letniemu Dominikowi D. dwa poważne zarzuty. Pierwszy dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która zagroziła życiu i zdrowiu wielu osób oraz wielkiemu mieniu. Śledczy zarzucają mu rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa i niezachowanie należytej ostrożności. Drugi zarzut wiąże się z ukryciem w kabinie pojazdu dwóch cudzych kart kierowców do tachografów. Służby sprawdzają teraz, czy podejrzany fałszował w ten sposób czas swojej pracy. Właściciele tych dokumentów zostali już przesłuchani i potwierdzili, że nie powierzyli nikomu swoich kart.
Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do sprowadzenia katastrofy, choć twierdzi, że nie pamięta samego momentu wypadku. Jednocześnie odrzucił zarzut dotyczący ukrywania cudzych dokumentów.
Kontrowersje wokół oznakowania i apel o nagrania
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Śledczy badają również kwestię prawidłowego zabezpieczenia miejsca prowadzonych prac drogowych. Portal brd24.pl poinformował wcześniej, że auta osłonowe stały zaledwie 10 metrów od siebie zamiast wymaganych stu metrów. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przypomina jednak, że za poprawność i wdrożenie czasowej organizacji ruchu odpowiada bezpośrednio wykonawca robót.
Tymczasem policja z Częstochowy pilnie poszukuje świadków wtorkowego zdarzenia. Funkcjonariusze proszą wszystkich kierowców, którzy jechali przed godziną 9:00 w pobliżu zjazdu na Mykanów i posiadają nagrania z wideorejestratorów pokazujące konfigurację aut ekipy remontowej, o natychmiastowy kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
