Polska odpowiada na serię agresywnych działań Kremla. Wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o poszerzeniu ochrony polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko zwiększa aktywność sił powietrznych, rzucając do zadań m.in. wielozadaniowe samoloty F-16 oraz śmigłowce.
Ostatnie tygodnie pokazały, że prowokacje ze strony Rosji przybierają różne formy i niosą zagrożenie w miejscach, które do tej pory uważane były za bezpieczne – podkreślił szef MON we wpisie na platformie X.
Resort obrony na bieżąco monitoruje sytuację wzdłuż całej wschodniej granicy i stale dopracowuje systemy szybkiego reagowania.
Seria groźnych incydentów nad Bałtykiem
Decyzja o wzmocnieniu patroli to bezpośredni skutek wydarzeń ostatnich dni i tygodni. W czwartek polskie myśliwce po raz kolejny interweniowały nad Bałtykiem, przechwytując rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 zaledwie 40 kilometrów na północ od Ustki. Maszyna leciała bez włączonych urządzeń identyfikacyjnych, stwarzając ogromne zagrożenie dla lotnictwa cywilnego.
Podobne sytuacje powtarzają się regularnie. W poniedziałek wojsko interweniowało 30 kilometrów od Łeby, a wcześniejsze incydenty odnotowano w lipcu i sierpniu. Rosyjscy piloci stale latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez planów lotu, co utrudnia pracę kontrolerom i celowo testuje systemy obrony sojuszu.
Dyplomatyczny protest i nowe ograniczenia na niebie
Agresywne działania Rosji wywołują zdecydowaną reakcję na wielu frontach. W czwartek polskie MSZ wezwało rosyjskiego ambasadora Gieorgija Michno, aby przekazać mu kategoryczny protest przeciwko państwowemu terroryzmowi i eskalacji operacji hybrydowych. Warszawa wykonała ten krok w geście pełnej solidarności z Niemcami, które udowodniły Moskwie odpowiedzialność za próbę ataku dronami na lotnisko w Lipsku.
Jednocześnie Dowództwo Operacyjne RSZ wprowadza dodatkowe rygory. Od 10 września do 9 grudnia we wschodniej części Polski zacznie obowiązywać tymczasowe ograniczenie ruchu lotniczego do wysokości około 3 kilometrów. Nowe przepisy dają wojsku pełną swobodę działania w systemie obrony powietrznej.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
