Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekshumują Pyjasa. Kurtyka wskaże zabójców

18 marca 2010, 08:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Decyzja w sprawie ekshumacji Stanisława Pyjasa została podjęta - powiedział Janusz Kurtyka w RMF FM. "Odpowiedzialni za jego śmierć mogą spodziewać się zarzutów" - dodał prezes IPN. Mówił też o notatce obciążającej Wojciecha Jaruzelskiego. "Jaruzelski to zdrajca" - stwierdził.

"Decyzja została już podjęta, chociaż nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy to nastąpi, bowiem to jest już decyzja prokuratora. Czekamy na przeprowadzenie ekshumacji miesiące, kiedy temperatura jest na odpowiednim poziomie" - powiedział Kurtyka w czwartek w RMF FM.

Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, podając, że Pyjas "spadł ze schodów". Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna, bo wiedzieli, że interesowała się nim bezpieka.

Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców. Obecnie sprawę bada krakowski IPN. Jest to już piąte śledztwo ws. śmierci Pyjasa. Krakowski IPN przejął je formalnie 21 maja 2008 roku w związku z pojawieniem się nowych dokumentów.

Do tej pory zarzuty utrudniania śledztwa z lat 70. przedstawiono sześciu osobom. Według prokuratury, w wyniku ich działalności zaprzepaszczono szanse na ustalenie okoliczności śmierci Pyjasa. Trzech z oskarżonych zmarło w toku postępowania, dwóch zostało prawomocnie skazanych, zaś proces przeciw b. wiceministrowi SW gen. Bogusławowi Stachurze, z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego został zawieszony, a po jego śmierci umorzony.

Śmierć Stanisława Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności.

Nawiązując do sensacyjnych dokumentów świadczących o tym, że generał Jaruzelski mógł być zwerbowany przez generała Kiszczaka Kurtyka stwierdził: "Jaruzelski był zdrajcą".

"Został zwerbowany przez Informację Wojskową w latach 50. Sowieci roztoczyli nad nim parasol ochronny. To Kiszczak w 1952 r. uratował go przed wyrzuceniem z armii: Istniała potem pamięć tej przysługi, na której budowali stosunki koleżeńskie" - powiedział Kurtyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj