Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia nie dogoniła edukacyjnie USA

20 kwietnia 2010, 21:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Unii Europejskiej nie udało się przegonić USA pod względem technologii, edukacji i nauki, tak jak to założyła 10 lat temu w strategii lizbońskiej. Za to Polska zaskakująco dobrze wygląda na tle kontynentu. Takie wnioski przynosi raport z wykonania strategii w 2009 roku przygotowany przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.

Jego autor Marcin Koczor jest pewien, że choć Unii zostało jeszcze kilka miesięcy na wykonanie tych celów, to nie ma najmniejszych szans na ich spełnienie.

Nie 85 proc., a ledwie 80 proc. mieszkańców UE ma wykształcenie co najmniej średnie. 15 zamiast 10 proc. młodzieży kończy naukę przedwcześnie. A jedynie 10 proc. (o 2,5 mniej, niż zakładano) kontynuuje naukę po 25. roku życia. W dodatku kraje Wspólnoty przeznaczają na naukę o wiele za mało środków - ledwie 1,9 proc. PKB, zamiast 3, jak planowano.

"Strategia lizbońska stała się świadectwem zacofania Europy. Nie tylko nie udało się nam pod względem nauki i technologii dogonić Stanów, to jeszcze w wyrosło nam kilka poważnych i szybko rozwijających się konkurentów na świecie, szczególnie Chiny i Indie" - uważa Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.

Raport PISM podkreśla jednak, że na tle Europy całkiem nieźle radzi sobie Polska. U nas blisko 92 procent młodych ludzi jest absolwentami szkół średnich, tylko 5 procent przerywa naukę, mamy też coraz więcej absolwentów ścisłych kierunków studiów. "Zanotowaliśmy jeden z największych na całym kontynencie postępów w dziedzinie edukacji" - podkreśla dr Jacek Adamski, dyrektor departamentu ekonomicznego PKPP Lewiatan. "To jest ogromny sukces, ale z drugiej strony pod względem cyfryzacji czy nakładów na naukę i badania jesteśmy na głębokich peryferiach i tak niezbyt rozwojowej Europy" - dodaje.

Rzeczywiście, nasz budżet na badania i rozwój to ledwie trochę ponad 0,6 PKB, który wciąż pozostaje jednym z najniższych w całej UE.

Strategię lizbońską w tym roku zastąpi nowy plan UE2020. Ma on zwiększyć zatrudnienie i wzrost gospodarczy w Europie, koncentrując się na inwestycjach w badania i innowację, gospodarkę zieloną i opartą na wiedzy. Jeśli będzie realizowany równie ochoczo jak strategia lizbońska, nie USA mają się czym przejmować.

"I niestety obawiam się, że jeżeli jego wykonanie będzie podobne do strategii lizbońskiej, to stanie się on nekrologiem dla Europy" - mówi Sadowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj