Dlatego jutro w całej Polsce Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadzi akcję protestacyjną. Na szkołach pojawią się biało-czerwone flagi - piszą "Super Nowości".

Reklama

"Okazuje się, że stopa bazowa na podstawie której wyliczane są pensje nauczycieli, została zmniejszona o 49 zł, a to oczywiście oznacza obniżkę wynagrodzeń" - twierdzą nauczyciele.

I nie zgadzają się na niższe płace. Jeśli jutrzejszy protest nie pomoże, to 25 października pedagodzy będą protestować pod urzędami wojewódzkimi. Liczą, że to pomoże.

"Nie możemy porzucić pracy jak lekarze, bo nie mamy szans na prywatne praktyki. Do tego nasz system wynagradzania zależy od systemu awansu" - mówią nauczyciele.

Do protestu oświaty nie przyłączą się związkowcy z "Solidarności". Bo oni nadal wierzą, że rząd spełni obietnice 10-procentowych podwyżek wynagrodzeń.