Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamiast obiecanych podwyżek dostaną niższe pensje

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nauczyciele mieli dostać 10-procentowe podwyżki. Niewielkie, ale jeszcze Roman Giertych, były minister edukacji, obiecał wyższe pensje w oświacie. Teraz nauczyciele nie liczą już na podwyżki, ale się boją, że będą zarabiać mniej - o 20-60 złotych miesięcznie.

Dlatego jutro w całej Polsce Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadzi akcję protestacyjną. Na szkołach pojawią się biało-czerwone flagi - piszą "Super Nowości".

"Okazuje się, że stopa bazowa na podstawie której wyliczane są pensje nauczycieli, została zmniejszona o 49 zł, a to oczywiście oznacza obniżkę wynagrodzeń" - twierdzą nauczyciele.

I nie zgadzają się na niższe płace. Jeśli jutrzejszy protest nie pomoże, to 25 października pedagodzy będą protestować pod urzędami wojewódzkimi. Liczą, że to pomoże.

"Nie możemy porzucić pracy jak lekarze, bo nie mamy szans na prywatne praktyki. Do tego nasz system wynagradzania zależy od systemu awansu" - mówią nauczyciele.

Do protestu oświaty nie przyłączą się związkowcy z "Solidarności". Bo oni nadal wierzą, że rząd spełni obietnice 10-procentowych podwyżek wynagrodzeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj