Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorsze stopnie przez zabawę lalkami

22 stycznia 2009, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gorsze stopnie przez zabawę lalkami
Inne
Lalki są dla dziewczynek, a klocki Lego dla chłopców - przekonują skutecznie od lat producenci zabawek. Jak jednak wynika z najnowszych badań, taki podział powoduje, że dziewczynki osiągają w szkole słabsze wyniki we wszystkich przedmiotach, które wymagają umiejętności analitycznych i logicznego myślenia.

Autorka badań prof. Becky Francis z londyńskiego uniwersytetu Roehampton podaje konkretne przykłady: dziewczynki, które od maleńkiego czeszą, kąpią i przewijają swoje lalki, uczą się, że ich rolą jest dbanie o innych ludzi. Ich koledzy natomiast, którzy w tym samym czasie układają wieże z klocków, biegają z karabinami czy rozmontowują samochodzik, dowiadują się, że ręce służą do wytwarzania przedmiotów, a głowa do rozwiązywania problemów.

"Dzięki temu w szkole mają lepsze niż dziewczynki wyniki z matematyki i fizyki" - tłumaczy w dzienniku "Guardian" prof. Francis. Jej zdaniem wszystkiemu winne są stereotypowe przekonania, jakie zabawki należy kupować dzieciom. Z tą opinią zgadza się psycholog społeczny, prof. Janusz Czapiński. "Stereotypy wynikają z ról społecznych, jakie mają pełnić później w życiu nasze dzieci. Dziewczęta trzeba przygotować do szydełkowania, opiekowania się potomstwem oraz gotowania obiadów, a chłopców do walki ze światem zewnętrznym, czyli zarabiania i przynoszenia do domu przysłowiowych mamutów" - mówi.

Te stereotypy są mocno utrwalone, także w Polsce. Najlepiej widać to w sklepach z zabawkami, gdzie są osobne działy dla dziewczynek i chłopców. W tych pierwszych królują lalki, pluszowe misie i kuchenki. Działy dla chłopców z kolei są opanowane przez plastikowych wojowników, samochodziki na resorach oraz zestawy małego majsterkowicza. Regały z zabawkami koedukacyjnymi są zazwyczaj upchnięte w kąt.

Podziały sięgają jednak znacznie głębiej. W przedszkolach jest zupełnie naturalne, że dla chłopców organizuje się osobny kącik, gdzie są samochody i klocki. Po drugiej stronie sali stoją natomiast wózki dla lalek. "Kiedy na zebraniu zasugerowałam, że nie wszystkie dziewczynki lubią się bawić Barbie czy Baby Born, inni rodzice rodzice patrzyli na mnie z bezbrzeżnym zdumieniem. Nie chciałam robić wykładu o tym, jak szkodliwe jest wpychanie dzieci od najmłodszych lat w sztywne podziały, ale moja córka po prostu nie lubi się bawić lalkami" - opowiada Inga z Warszawy, mama 5-letniej Idy.

Co ciekawe, stereotypy najłatwiej przełamują same dzieci. "Maluchy coraz częściej, jakby na przekór swojej płci, sięgają po nietypowe zabawki. Chłopcy przytulają misie, a dziewczynki układają klocki" - opowiada psycholog Anna Kruczkowska-Ossolińska. I apeluje do rodziców, by nie narzucali swoim pociechom niczego. "Im większy wybór, tym lepiej. Mózg, który dostaje wiele różnych bodźców, lepiej się rozwija" - mówi.

p


Małgorzata Ohme*: Mózgi dzieci różnią się. Dziewczynki mają większą inteligencję emocjonalną, szybciej uczą się mówić, chłopcy myślą przestrzennie, mają większe zdolności matematyczne. A zabawki jeszcze podkreślają te różnice. Te różnice akcentują też dorośli w stereotypowym sposobie opieki nad dziećmi. Znam badania, które pokazują ten mechanizm. Dziewięciomiesięczne dziecko umieszczono za szybą. Jednej grupie dorosłych powiedziano, że to chłopiec, innej, że dziewczynka. Dziecku pokazano pajacyka wyskakującego z pudełka. Ta sama reakcja niemowlęcia została nazwana lękową przez ludzi, którzy myśleli, że to dziewczynka, i agresją przez tych, którzy sądzili, że to chłopiec. W innych badaniach, kiedy dorośli brali niemowlę za dziewczynkę, przytulali je i mówili doń, kiedy brali je za chłopca, biegali z nim i podrzucali.


Dziś dzieci są wychowywane przez kobiety, które odbiegają od roli matki Polki. Dawanie dzieciom tradycyjnych wzorców nie pasuje już do współczesnego świata. Warto raczej wzmacniać te kompetencje, których teraz świat wymaga, a więc dziewczynki uczyć także waleczności, a chłopców także empatii.


Musi powstać spójny system, żeby chłopiec, który w przedszkolu bawił się lalką, nie naraził się na drwiny na podwórku. Niech od pierwszych lat życia chłopcy uczą się gotować razem z mamą, a dziewczynki strzelają z łuku z tatą.

*Małgorzata Ohme jest psychologiem rozwojowym, wykłada w SWPS w Warszawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj