33-letnia Kamila Mikołajczyk zaciągnęła kredyt hipoteczny ponad dwa lata temu. Do końca ubiegłego roku jej rata za jej ponad 70-metrowe mieszkanie w podwarszawskich Markach wynosiła niewiele ponad tysiąc złotych. Wszystko skończyło się w ubiegłym miesiącu. "" - mówi nam kobieta. "Czekałam z utęsknieniem, kiedy rata zacznie spadać. Nie spodziewałam się, że stanie się to już w przyszłym miesiącu" - dodaje.
>>>Zobacz, o ile spadnie twoja rata
Powody do radości mają prawie wszyscy posiadacze kredytów we frankach.
Z analizy wykonanej dla DZIENNIKA przez firmę doradczą Finamo wynika, że , zadłużona na 300
tysięcy złotych osoba płaciła ratę w wysokości 1532 złotych. . I to aż o ponad 50 złotych.
>>>Oszukał cię bank? Nie jesteś sam
Główny powód to pomyślne dla kredytobiorców decyzje szwajcarskiego banku centralnego. "Ostatnie obniżki stóp procentowych o ponad dwa punkty sprawiły, że nawet przy kursie 2,9
zł za franka - mówi Paweł Majtkowski, analityk Finamo.
"Najwięcej zyskują ci, którzy zaciągali kredyty, wówczas gdy frank maksymalnie zdrożał" - dodaje ekonomista.
>>>UOKIK zajmie się zawyżonymi ratami
Na niższe raty nie mogą liczyć ci, którzy brali pożyczki, gdy cena szwajcarskiej waluty spadła do poziomu niższego niż dwa złote. Analityk firmy doradztwa kredytowego Open Finance Mateusz Ostrowski zauważa, że .
"Wtedy właśnie frank kosztował 2 złote, więc różnica w kursach jest tak duża, że " - mówi nam Ostrowski. "Ci kredytobiorcy wciąż płacą raty większe nawet o kilkaset złotych. By rzeczywiście odczuli poprawę, kurs waluty musiałby spaść o kolejne kilkadziesiąt groszy" - dodaje.
Jest na to szansa. . Pod koniec roku możemy płacić za niego nawet około 2,5 zł.