Dziennik Gazeta Prawana logo

Najbardziej ucierpi dziecko

31 lipca 2009, 20:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W walce pomiędzy Beatą Grzybowską, zastępczą matką, a małżeństwem, które ją wynajęło, ucierpią wszyscy - uważają psycholodzy. Nie zmieni tego wyrok sądu, jakikolwiek by on był.

Dlaczego? .

”Przez dziewięć miesięcy ciąży związałam się z dzieckiem. Ogromne znaczenie miał też sam poród, po którym od razu synka przytuliłam i poczułam, że to moje dziecko. Wtedy nie miało już żadnego znaczenia, że nie jest genetycznie mój” opowiada Beata Grzybowska.

Kobieta na początku zgodziła się oddać syna rodzinie, która wynajęła jej brzuch, teraz jednak będzie walczyć o to, aby wrócił pod jej opiekę. Zdaniem psychologów jej reakcja jest bardzo naturalna. ”. To są dwa sprzeczne oczekiwania” mówi psycholog Anna Dzierżawska-Popiołek. A psycholog Małgorzata Ohme dodaje, że jeżeli już ktoś się decyduje na bycie zastępczą matką, musi za wszelką cenę, najlepiej pod opieką specjalisty, uniknąć przywiązania się do dziecka.

. Dlatego kiedy zabrano jej syna, odczuła to, jakby straciła swoje własne dziecko. ”. Na początku jest etap zaprzeczenia, niedowierzania, że strata wystąpiła. Następnie etap złości. I w tym momencie zdecydowała się na pójście do sądu” - tłumaczy Anna Dzierżawska-Popiołek.

. Obydwoje rodziców jest ogromnie zdeterminowanych w walce o dziecko. Natychmiast po porodzie przyjechali zabrać chłopca, nie bacząc na protesty matki zastępczej. Jest u nich już od dwu miesięcy. ”A ten pierwszy okres u dziecka jest bardzo ważny. Zarówno dla niego samego, jak i dla rodziców” - mówi Małgorzata Ohme. Jak tłumaczy, noworodek nie pamięta osoby, która je rodziła, i przywiązuje się do tej, która codziennie daje mu jeść, pochyla się nad jego łóżkiem i przytula przed snem. Zaś rodzice szybko wypierają z pamięci sprawy, które mogłyby podważyć ich miłość do dziecka. ”Nie myślą już o tym, czyja to była komórka jajowa” - mówi. W tym momencie odebranie dziecka stałoby się dla nich dramatem. ”Dlatego żyją w ogromnym lęku” - uważa Ohme.

. ”I niezależnie od tego, w której rodzinie ostatecznie się znajdzie, rodzice będą musieli mu powiedzieć o tym, co się wydarzyło. Tak jak dziecku adoptowanemu” - mówi Dzierżawska-Popiołek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj