Przez dziewięć lat trwał koszmar ministrantów w jednym z kościołów w Stargardzie Gdańskim. Za murami świątyni młodzi chłopcy byli molestowani. Policja nie ma wątpliwości: to kościelny i szef ministrantów. Na szczęście potwory już nie wyrządzą krzywdy żadnemu dziecku. Są w areszcie.
Proceder trwał wiele lat, bo ofiary nie chciały zgłaszać się na policję. Chłopcy się wstydzili. "Dopiero mieszkańcy zaczęli nam donosić, że w tej parafii dzieje się coś złego" - mówi dziennikowi.pl rzecznik pomorskiej policji Marta Rytwińska. Wtedy funkcjonariusze przyjrzeli się bliżej 59-letniemu kościelnemu i 24-letniemu szefowi ministrantów.
Okazało się, że molestowali co najmniej dziesięciu ministrantów. Dochodziło do tego na terenie kościoła!
Policja spodziewa się, że teraz zaczną zgłaszać się kolejne ofiary pedofili. Obaj zwyrodnialcy jeszcze dziś zostaną aresztowani. Grozi im 10 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|
