Dziennik Gazeta Prawana logo

Popularna linia lotnicza wraca na Ukrainę. Ruszyła rekrutacja. Przewoźnik się tłumaczy

30 marca 2026, 08:41
[aktualizacja 30 marca 2026, 12:38]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Popularna linia lotnicza wraca na Ukrainę. Ruszyła rekrutacja. Przewoźnik się tłumaczy
Popularna linia lotnicza wraca na Ukrainę. Ruszyła rekrutacja. Przewoźnik się tłumaczy/shutterstock
"Ukraino, wracamy do domu" – pod tym hasłem Wizz Air rozpoczął rekrutację pilotów, mimo że niebo nad Ukrainą wciąż pozostaje zamknięte. Popularna linia uruchomiła kampanię reklamową, która wywołała gorącą dyskusję. W odpowiedzi przewoźnik poinformował, że szykuje się do powrotu operacji, ale nie będzie to natychmiastowy powrót.

Wizz Air do pilotów: "Ukraino, wracamy do domu"

Kilka dni temu popularna linia Wizz Air rozpoczęła akcję pod hasłem "Ukraino, wracamy do domu". W serwisie społecznościowym Instagram pojawiła się reklama w języku ukraińskim właśnie z takim hasłem. Po kliknięciu użytkownik był przekierowywany do formularza rekrutacyjnego.

Kampania wywołała ogromne poruszenie na Ukrainie. Szeroko komentowano ją w mediach tradycyjnych i społecznościowych jako zapowiedź otwarcia przedstrzeni powietrznej. Przypomnijmy, że niebo nad tym krajem pozostaje zamknięte dla lotów cywilnych od 24 lutego 2022 roku. Z kolei Wizz Air w 2022 roku był trzecim największym przewoźnikiem na Ukrainie – dysponował jedenastoma samolotami i obsługiwał ponad dwieście tras. Gdyby nie wojna, stopniowo zwiększałby liczbę połączeń.

Linia poszukuje pilotów. Trwa rekrutacja

"Wizz przygotowuje się do powrotu operacji na Ukrainie" - czytamy w formularzu. Linia skierowała go do pilotów, którzy w przyszłości będą obsługiwać połączenia z Ukrainy. Wirtualne spotkanie rekrutacyjne zaplanowano na 15 kwietnia.

Za rekrutację odpowiada spółka córka Wizz Air Malta. Formularz składa się z siedmiu krótkich pytań, wśród których znajduje się m.in. pytanie o doświadczenie oraz zainteresowanie stanowiskiem na Ukrainie.

Wizz Air wraca za szybko? Linia odpowiada

W ukraińskich mediach rozpoczęła się gorąca dyskusja na temat potencjalnego powrotu przewoźnika. Co najmniej od roku o możliwości operowania z Ukrainy rozmawia kilka linii, w tym Ryanair, Wizz Air czy LOT. Każda z nich deklarowała jednak stanowczo, że warunkiem koniecznym do rozpoczęcia działań jest zawieszenie broni lub całkowite zakończenie działań wojennych.

Spekulacje na temat szybszego powrotu linia rozwiała w oświadczeniu, które przesłała do ukraińskich mediów. Czytamy w nim, że: "Kampania w żaden sposób nie miała na celu stworzenia wrażenia (natychmiastowego) wznowienia lotów na Ukrainę lub z niej."

"Szczerze przepraszamy za wszelkie nieporozumienia, które mogły wyniknąć z naszej kampanii. Wszystkie materiały zostały już usunięte z naszych platform. Przeanalizujemy ich treść, aby zapewnić jak najjaśniejszą komunikację w przyszłości i uniknąć podobnych sytuacji" – poinformował przewoźnik.

Trzy lata bez lotów cywilnych. Przewoźnicy w blokach startowych

W dalszej części oświadczenia przewoźnik zapewnił, że oczekuje powrotu na Ukrainę "tak szybko, jak to możliwe", liczy na szybkie zakończenie wojny i wspiera ukraińskie lotnictwo cywilne. Co ważne, choć z mediów społecznościowych zniknęły treści informujące o rekrutacji, formularz wraz z datą spotkania cały czas jest dostępny. Linia nie przerwała rekrutacji – przeprosiła jedynie za formę jej promowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj