Mieszkający w Stalowej Woli 16-latek wszedł na drzewo po piłkę, która mocno kopnięta utkwiła między konarami. Gdy stanął na słabszej gałęzi, ta pękła, a chłopak plecami w dół zleciał wprost na siatkę ogradzającą szkolne boisko. Niestety, trafił na jeden z mocujących ją metalowych prętów.
Kawałek pręta usunięto z ciała chłopaka dopiero na sali operacyjnej.