Dziennik Gazeta Prawana logo

Były minister sprawiedliwości dostał 1,5 roku więzienia

13 października 2007, 16:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Były minister sprawiedliwości Marek Sadowski w 1995 roku spowodował wypadek, w którym omal nie zginęła kobieta. Przeżyła, ale do końca życia będzie kaleką. Utrzymuje się z renty inwalidzkiej. Skazany dziś na półtora roku więzienia w zawieszeniu były prokurator musi także zapłacić swojej ofierze 100 tysięcy złotych. 

Sąd uznał, że 11 lat temu jechał za szybko i musi ponieść całkowitą odpowiedzialność za wypadek. Sadowski z ogromnym impetem wbił się w tył samochodu Janiny Pachniak i zepchnął go na przeciwległy pas. Tam jej samochód kompletnie rozbił autobus PKS. Kobieta w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Została kaleką.

Były minister przez ponad dziesięć lat unikał odpowiedzialności za lekkomyślną jazdę. Dopiero w 2005 roku uchylono jego prokuratorski immunitet i proces mógł się rozpocząć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj