Jechał od pobocza do pobocza, a gdy pielgrzymi chcieli go zatrzymać, staranował ich z impetem. Na szczęście nikt nie zginął. Okazało się, że kierowca jest kompletnie pijany.
Wszystkim poszkodowanym udzielono pomocy na miejscu. Nikt nie trafił do szpitala. Kierowcę i pasażera zgarnęła łódzka policja. Z przesłuchaniem ich trzeba będzie jednak zaczekać, aż wytrzeźwieją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|