Policja złapała 18-latka, który zgwałcił 15-letnią koleżankę. Wpadł, bo jego kolega - dla "zabawy" - nagrał głos maltretowanej dziewczyny na komórkę i rozsyłał plik dźwiękowy znajomym.
Sąd aresztował już gwałciciela na trzy miesiące. Grozi mu teraz 10 lat więzienia. 17-latek, który rozsyłał wulgarne nagranie jest pod dozorem policji - musi się codziennie meldować na komisariacie.
Do gwałtu doszło na początku sierpnia w okolicach Kielc. Pięcioro młodych ludzi bawiło się na ognisku. Kiedy zaczął padać deszcz, schowali się w pobliskiej szopie. W pewnym momencie 18-latek wyprosił kolegów i został sam z koleżanką. Z nagrania, wysyłanego MMS-ami, wszyscy dowiedzieli się, po co to zrobił...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|