Tomasz Murkowski miał 30 lat. Do Iraku pojechał już drugi raz. Ostatni... Przyjaciele z wojska zapamiętali go jako znakomitego fachowca i wspaniałego człowieka. Rzecznik 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej z Elbląga służył nad Zatoką Perską razem z sierżantem Murkowskim.
Kapitan Tuszyński zastrzega, że choć o zmarłych mówi się tylko dobrze, o swoim przyjacielu nie mógłby po prostu inaczej opowiadać. "To był wspaniały, ciepły człowiek, kochał rodzinę, a już najbardziej swoje córeczki"- mówi dziennikowi.pl Tuszyński.
Sierżant zostawił żonę i dwie córki - jedna ma 7, druga 12 lat. Najbliższa rodzina była wczoraj na lotnisku, gdy przywieziono z Iraku jego ciało. Tłumiona rozpacz, połykane łzy i uczucie ogromnej straty przepełniały jego najbliższych. Ale Tomasz Murkowski wiedział, na co się decyduje - pojechał do Iraku, bo chciał, żeby Polska była bezpieczna.