Tego dnia nie będą mogli zaliczyć do udanych. Dwaj przestępcy uciekli z więzienia w Głogowie, ale długo nie cieszyli się wolnością. Jeszcze tego samego dnia wrócili za kratki...
Obaj myśleli, że przechytrzą policję. Ale tylko myśleli... Ucieczka nie była trudna, bo skazani 30-latkowie pracowali bez dozoru w zakładzie, który przetwarza drób. Najwyraźniej znudziło im się dzielenie kurczaków na części. Skorzystali z tego, że nie byli pilnowani i dali nogę.
Z Głogowa wyruszyli do Zielonej Góry skradzionym maluchem. Potem ukradli jeszcze jedno auto i tak dojechali do Żar. I to był koniec ich podróży, bo policjanci zauważyli skradziony samochód i puścili się za nimi w pogoń. Obaj uciekinierzy wpadli w mieszkaniu kolegi.
Teraz na pewno nie będą się już cieszyć w więzieniu pracą bez dozoru. I posiedzą dłużej. Za samą ucieczkę i kradzieże aut grozi im dodatkowo 8 lat za kratkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl