Obsługa tego pociągu chyba spała. Pod Koninem od składu z węglem odczepiły się w czasie jazdy wagony. I nikt tego nie zauważył! W jadące bez żadnej kontroli wagony uderzył pociąg z cementem. Zginął jego maszynista.
Jak można było nie zauważyć, że odczepiła się część pociągu! Nie spostrzegła tego obsługa, nie wiedział o tym też dyspozytor, który na tory wypuścił drugi pociąg. Bo przecież wszystkie czujniki pokazywały, że linia jest wolna. Ale było inaczej. Po torach toczyły się samotnie zgubione wagony. Prowadzący lokomotywę drugiego składu zbyt późno zobaczył przeszkodę. Nie zdążył zahamować... Z wielką siłą uderzył w wagony.
50-letni maszynista zginął, trzech innych kolejarzy jest lekko rannych. Trafili do szpitala w Koninie. Przez kilka godzin na trasie kolejowej z północy na południe Polski nie jeździły żadne pociągi. Teraz już jeden tor jest czynny, ale wciąż można się tam spodziewać sporych opóźnień.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl