Na Okęciu lądowania są odwołane, a samoloty zawracane do portów, z których wystartowały. Tak było na przykład z rejsem z Katowic. Ponieważ na Śląsku są lepsze warunki, tam też lądują samoloty z innych miast, które miały siadać w Warszawie. Na razie na Okęciu odwołane są także odloty. Ale mgła spowija nie tylko stolicę.

Mocno rozczarowani muszą być pasażerowie samolotu, który o świcie miał wylecieć z Poznania do Warszawy. Bo nie wystartował. W stolicy Wielkopolski mgła jest tak gęsta, że można ją niemal kroić nożem. Lotnisko jest sparaliżowane.

Obsługa w Poznaniu i Warszawie zapewnia, że stale sprawdza pogodę. Nie spuszcza też oka ze specjalistycznych urządzeń. Loty wrócą do normy, jak tylko poprawi się pogoda. A na razie pasażerowie muszą się uzbroić w cierpliwość...