Dziennik Gazeta Prawana logo

38 osób mogło umrzeć po zażyciu corhydronu

12 października 2007, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pełne ręce ma lubelska Prokuratura Okręgowa. Bo w całej Polsce jest już 38 zawiadomień o zgonach, które mogły być związane z zażyciem corhydronu. To znaczy leku, który miał być corhydronem, ale był przez pomyłkę producenta specyfikiem zwiotczającym mięśnie.

Liczby podał na specjalnie zwołanej konferencji Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek. Nie ma jednak pewności, że wszystkie zawiadomienia mówią rzeczywiście o śmierci z powodu zażycia pomylonego przez Jelfę leku. A zgłoszeń jest już 38! I trzeba sprawdzić wszystkie! Zrobi to Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

Ale minister zdrowia uważa, że w większości z tych 38 zgłoszeń nie ma mowy o takiej przyczynie zgonu. Bo lek, który mógł się znaleźć w ampułkach, działa bardzo szybko. W ciągu kilku minut. Dlatego jeśli śmierć nastąpiła dużo później po zażyciu leku, to jest raczej niemożliwe, żeby w ampułce była scolina, a nie corhydron.

Mimo że Jelfa, w której pomylono zawartość ampułek, już wznowiła produkcję, to na razie nie wytwarza corhydronu.

Aferę lekową, uznaną za największą tego typu w Polsce, ujawnił DZIENNIK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj