Nie tylko z Polski płyną do Rudy Śląskiej wyrazy solidarności. Tam, kilometr pod ziemią, są uwięzieni górnicy. Nie wiadomo czy żyją. Ale zewsząd docierają do kopalni "Halemba" słowa otuchy. Także z zagranicy. Górnicy ze słowackiej kopalni "Novaky" pamięć polskich kolegów uczcili minutą ciszy.
Nieważne czy to Polska, Rosja, Słowacja, czy RPA. Górnicy na całym świecie to solidarna brać. Bo przecież codziennie zaglądają śmierci w oczy. I dlatego rozumieją się doskonale, nawet jeśli mówią innymi językami.
Górnicy z kopalni węgla brunatnego "Novaky" na zachodzie Słowacji mówią o swoim wsparciu dla kolegów z Polski uwięzionych w "Halembie". Oddali też hołd tym, którzy zginęli w wybuchu metanu kilometr pod ziemią. I uczcili ich pamięć minutą ciszy.
W tej słowackiej kopalni w zeszłym tygodniu także zginęli ludzie. Po zawale chodniki zalało ponad dwa tysiące metrów sześciennych wody, żwiru i ziemi. Zginęło czterech górników, ale do tej pory udało się wydobyć na powierzchnię tylko dwa ciała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|