Dziennik Gazeta Prawana logo

Morderca wpadł po 14 latach od zabójstwa

12 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już prawie zapomniał, że kiedyś popełnił zbrodnię. Myślał, że ujdzie mu na sucho. Ale się przeliczył. Krakowscy policjanci z oddziału nazywanego Archiwum X zatrzymali mężczyznę, który 14 lat temu zabił swojego szwagra. Od razu się przyznał.

Nie ma ciała - nie ma zbrodni. To stara jak świat policyjna zasada. Dlatego 40-letni obecnie mężczyzna tak długo mógł się cieszyć wolnością. I to mimo że zabił własnego szwagra. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Krakowscy policjanci, którzy badają niewyjaśnione przestępstwa sprzed lat, odnaleźli ciało zamordowanego.

Do poszukiwań użyty został georadar. Taki, którego sygnał przenika w głąb ziemi. I to był strzał w dziesiątkę. Okazało się, że morderca szczątki swojego szwagra zakopał w piwnicy jego domu.

Zabójca nie próbował nawet zaprzeczać. Ale nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego zamordował. Możliwe, że motywem były pieniądze, bo mężczyzna zginął, gdy wrócił z zagranicy. A pracował wtedy w Austrii. Mógł więc przywieźć ze sobą zarobione pieniądze i w ten sposób wydać na siebie wyrok śmierci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj