Sąd nie miał litości. Czterej uczniowie, którzy kilka dni temu po pijanemu skopali przechodnia na śmierć, poczekają na wyrok za kratami. Za śmiertelne pobicie grozi im po 10 lat więzienia. Ale prokuratura już zapowiada, że zarzutów może być więcej.
Trzy miesiące aresztu - zdecydował sąd w Kołobrzegu. W tym czasie laboratoria zbadają krew i inne ślady znalezione na miejscu zbrodni. Musi to trochę potrwać, więc prokuratura zapowiada, że akt oskarżenia będzie dopiero w styczniu. O ile oczywiście na jaw nie wyjdą nowe fakty z pobicia. Wszyscy napastnicy byli bowiem pijani i nie pamiętają, kto bił i kto zabił 35-letniego przechodnia.
W poniedziałek pięciu pijanych napastników bez żadnej przyczyny zaatakowało przechodnia. Powalili go na ziemię i zaczęli kopać. Mężczyzna nie przeżył tego ataku. Osierocił dwoje dzieci.
Czterech bandytów policja złapała już kilka godzin po śmiertelnym pobiciu. Piątego - dwa dni później. Wszyscy mają od 17 do 23 lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|