"W czasie przeszukania dwóch mieszkań policja odnalazła atrapy granatów ręcznych, części mogące służyć do produkcji zapalników i materiałów wybuchowych, amunicję, pistolety pneumatyczne, wyposażenie laboratoryjne i odczynniki chemiczne" - mówi dziennikowi.pl mł. asp. Tomasz Jachowicz z lubelskiej komendy.
Najpierw zatrzymano do kontroli podejrzany samochód marki bmw. "W środku znaleziono metalowy walec z przytwierdzonym przewodem elektrycznym, wyglądający na ładunek wybuchowy. W samochodzie była też krótkofalówka, bagnet, rozkładana pałka oraz urządzenia elektroniczne" - mówi Jachowicz. Kierowcę, 22-letniego Piotra W., i jego 23-letniego kolegę, Piotra P., zatrzymano.
Znaleziony w samochodzie ładunek i zapalniki zniszczono na poligonie. Zatrzymanym zarzucono posiadanie i wytwarzanie materiałów wybuchowych oraz amunicji bez wymaganego zezwolenia. Grozi im do ośmiu lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|