Ledwie dwa tygodnie temu wzięli ślub. Dziś w nocy w ich mieszkaniu wybuchł pożar. Gdy przyjechali strażacy, zastali już tylko zgliszcza. Ogień zgasł 10-12 godzin wcześniej. Ratownicy przeszukali spalone mieszkanie i znaleźli zwłoki trzyosobowej rodziny - mężczyzny, kobiety i dziecka.
"Prawdopodobnie zatruli się oni dwutlenkiem węgla" - przypuszcza aspirant Piotr Tabencki z warszawskiej Straży Pożarnej. I dodaje, że najpewniej zapalił się zbiornik z paliwem, który stał w kuchni i służył rodzinie do zasilania agregatu prądotwórczego.
Policjanci nie są jednak do końca pewni, czy to wypadek. Ruszyło już dochodzenie. Mundurowi sprawdzają, czy w grę nie wchodzi podpalenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|