Amerykański adwokat Edwarda Mazura będzie szukać w naszym kraju świadków obrony swojego klienta. Wśród nich mają być emerytowani generałowie SB Kurnik i Sasin. Zatrudnił do tego kolejnego prawnika. Już trzeciego - pisze DZIENNIK.
Edward Mazur, polonijny biznesmen, podejrzany o podżeganie do zabójstwa byłego szefa policji Marka Papały, czeka na rozprawę ekstradycyjną w więzieniu federalnym w
Chicago. Za trzy miesiące rozpocznie się proces, którego finałem może być wydanie go przez Amerykanów Polsce - i tu postawienie przed sądem. A wtedy Mazur musiałby liczyć się nawet z karą
dożywocia.
Dlatego tak ważna jest dla niego rozprawa ekstradycyjna. Dotychczas biznesmen wygrywa - choć w areszcie siedzi już trzeci miesiąc, udaje mu się skutecznie przeciągać proces. Wynajął błyskotliwego - i drogiego - adwokata z Chicago, Chrisa Gaira. Prawnik, niegdyś prokurator ścigający mafię, miał ponoć na początek wziąć od Mazura milion dolarów honorarium.
Nasze źródła w Chicago twierdzą, że Gair przyjmie linię obrony polegającą na dyskredytowaniu świadków oskarżenia. Ma więc zabiegać o ich przesłuchanie przez internet lub za pomocą łączy satelitarnych. Będzie też wykazywał, że śledztwo prowadzone było nieudolnie i że ma podtekst polityczny.
Pierwszymi świadkami obrony, jakich Amerykanin miałby ściągnąć do Chicago, mają być emerytowani generałowie SB Józef Sasin i Roman Kurnik. Obaj to znajomi Mazura - pierwszy to dawny szef pionu gospodarczego SB, drugi zajmował się m.in. kadrami. Obaj po 1990 roku przeszli do policji, Kurnik został nawet zastępcą Papały.
Dlatego tak ważna jest dla niego rozprawa ekstradycyjna. Dotychczas biznesmen wygrywa - choć w areszcie siedzi już trzeci miesiąc, udaje mu się skutecznie przeciągać proces. Wynajął błyskotliwego - i drogiego - adwokata z Chicago, Chrisa Gaira. Prawnik, niegdyś prokurator ścigający mafię, miał ponoć na początek wziąć od Mazura milion dolarów honorarium.
Nasze źródła w Chicago twierdzą, że Gair przyjmie linię obrony polegającą na dyskredytowaniu świadków oskarżenia. Ma więc zabiegać o ich przesłuchanie przez internet lub za pomocą łączy satelitarnych. Będzie też wykazywał, że śledztwo prowadzone było nieudolnie i że ma podtekst polityczny.
Pierwszymi świadkami obrony, jakich Amerykanin miałby ściągnąć do Chicago, mają być emerytowani generałowie SB Józef Sasin i Roman Kurnik. Obaj to znajomi Mazura - pierwszy to dawny szef pionu gospodarczego SB, drugi zajmował się m.in. kadrami. Obaj po 1990 roku przeszli do policji, Kurnik został nawet zastępcą Papały.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|