Dziennik Gazeta Prawana logo

Violetta Villas chce znów śpiewać

12 października 2007, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Burza blond loków, ostry makijaż i balowe suknie w krzykliwych kolorach. I niebiański głos - już w lutym znów zobaczymy Violettę Villas na scenie. Przynajmniej tak zapowiada sama gwiazda, która ogłosiła swój powrót do koncertowania, po tym jak na własną prośbę wyszła ze szpitala psychiatrycznego.

Gwiazda zaledwie tydzień temu wyszła ze szpitala, do którego trafiła skrajnie wycieńczona ze swojego domu w Lewinie Kłodzkim, gdzie zajmowała się 70 psami i kotami. Wyszła na własną prośbę. Teraz Violetta Villas ukrywa się w ustronnym miejscu. Nie chce ujawnić, gdzie.

Ale -jak widać - piosenkarka wydobrzała na tyle, że znów chce śpiewać! W połowie lutego planuje występy na scenie. A na wiosnę zagra pięć dużych koncertów - jak przystało na prawdziwą diwę - w największych miastach w Polsce. I zaprezentuje na nich - uwaga - zupełnie nowe piosenki. "Chcemy wydać nową płytę" - zapowiada jej menedżer Andrzej Sikora.

To jeszcze nie koniec planów Violetty Villas. Gwiazda zakłada fundację na rzecz bezdomnych zwierząt. I chce odzyskać psiaki, które zabrano jej, gdy trafiła do szpitala. "Przygotuję pieskom prawdziwe schronisko" - ogłosiła dziś Villas. Nie wie tylko, czy wróci do Lewina. Dom pełen jest strasznych wspomnień. To tu wśród zagłodzonych, brudnych zwierząt się rozchorowała. Dlatego najpierw willę czeka remont. A potem może i sprzedaż.

Dlaczego diwa wylądowała w szpitalu psychiatrycznym? Violetta Villas, jak sama mówi, ma wrogów. "Część rodziny się w to włączyła, a najbardziej chodziło mojemu synowi o to, żeby mnie wydziedziczyć i dysponować moim majątkiem" - wyznała gwiazda. Piosenkarka podejrzewa również, że w jej osobistej tragedii maczały palce służby specjalne. "W IPN są trzy moje teczki, których nikt nie chce mi udostępnić" - wyjaśnia Villas. Dlatego ma nadzieję, że spotka się w tej sprawie z ministrem likwidatorem Wojskowych Służb Informacyjnych Antonim Macierewiczem.

Tymczasem jej rodzina - m.in. synowa - uważa, że ludzie, którzy, jak twierdzą, pomagają Villas, wykorzystują ją i jej chorobę do własnych celów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj