Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy otwierają serca i portfele dla szpitala

12 października 2007, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polonia, mieszkańcy całej Polski, wszyscy wpłacają pieniądze, by uratować wrocławską klinikę hematologii dziecięcej, której wszystkie fundusze zabrał komornik. A minister zdrowia obiecał, że byt szpitala nie jest zagrożony.

W szpitalu ciągle dzwonią telefony. Wszyscy pytają tylko o jedno - numer konta, na który szpital zbiera pieniądze, by spłacić wierzycieli. Bo dramat małych pacjentów, którzy mogą stracić miejsce, w którym ich leczono, poruszył wiele serc. A że o tragedii mówiły telewizje na całym świecie, więc pomóc chcą nie tylko Polacy.

W poniedziałek będzie wiadomo, ile pieniędzy udało się zebrać do tej pory. Akcja będzie trwała aż do spłacenia wierzycieli. Rodzice małych pacjentów i lekarze nie wierzą bowiem obietnicom Ministerstwa Zdrowia czy minister finansów, że te instytucje pomogą. Bardziej liczą na serca zwykłych ludzi.

Jednak szef resortu zdrowia Zbigniew Religa obiecał, że rząd ma plan, jak pomóc szpitalowi i że placówka nie jest już zagrożona. Ale szczegóły minister ma ogłosić dopiero po niedzieli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj