Wniosek złożył Wolny Związek Zawodowy Sierpień 80. Prokuratorzy już przestudiowali dokument. I zdecydowali się wszcząć postępowanie sprawdzające. Teraz mają miesiąc, by zdecydować, czy będzie w tej sprawie śledztwo.
Jednak to nie koniec, bo natychmiast posypały się kolejne skargi. W sumie jest ich około 20, a złożyli je rodzice dzieci, które leczą się w klinice onkologii wrocławskiego szpitala. Prawdopodobnie zostaną dołączone do wniosku związkowców - dowiedziało się Polskie Radio Wrocław.
Sprawa dotyczy komornika, który zajął konto zadłużonego na 200 milionów złotych wrocławskiego szpitala. Placówka z dnia na dzień straciła wszelkie dofinansowanie od Narodowego Funduszu Zdrowia i groziła jej upadłość. Natychmiast z kraju i ze świata zaczęły napływać pieniądze i propozycje pomocy. Wczoraj minister zdrowia Zbigniew Religa zapewnił, że szpital dostanie pomoc od rządu. A wierzyciele placówki mają rozmawiać o tym, czy na razie nie zrezygnować z żądań spłacenia potężnych długów.
Na razie wojewoda dolnośląski zaapelował do wierzycieli, by dali szpitalowi 30 dni na opanowanie sytuacji. Krzysztof Grzelczyk ma dzisiaj rozmawiać z przedstawicielami trzech firm, które chcą, by placówka wreszcie oddała im należne pieniądze.