Złamana podstawa czaszki, potłuczony brzuch i głowa. Z takimi obrażeniami trafił do szpitala dwuletni chłopczyk ze Słupska, który wypadł z okna na drugim piętrze. Lekarze oceniają jego stan jako ciężki.
Na razie nie wiadomo, dlaczego maluch wypadł z okna. Policja ustaliła już, że dzieckiem opiekowały się mama i babcia. Obie kobiety były trzeźwe. Dwulatek najpewniej wspiął się na parapet, kiedy nikogo nie było w pokoju.
Lekarze robią, co mogą, by uratować chłopca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl