Dwaj bandyci włamali się na pocztę w Gdańsku. Ukradli worek z 112 tys. zł. Wyszli przez nikogo nie zauważeni. Teraz szuka ich cała gdańska policja
Policjanci przesłuchują pracowników poczty i świadków. Specjaliści z komendy zabezpieczają też ślady. Na razie nie wiadomo, czy włamywacze zostawili tropy, które pomogą ich złapać - poinformowała dziennik.pl sierżant Beata Domitz-Borszewska z gdańskiej policji.
Nieoficjalnie mówi się, że bandyci odjechali szarym samochodem. Policyjny pies zgubił ich ślad.
Poczta funkcjonuje prawie normalnie. Mimo, że w środku są policjanci, w korytarzu pracownica wydaje gdańszczanom listy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|