Dziennik Gazeta Prawana logo

Panie rzeczniku, jak panu nie wstyd

12 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Wprowadzenie częściowej odpłatności za wyżywienie i zakwaterowanie w szpitalach, według zasad stosowanych w zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych", to ostatni pomysł rzecznika praw obywatelskich. Janusz Kochanowski chce, byśmy płacili za szpitale, a sam korzysta z darmowej kliniki.
Kochanowski, który zarabia ponad 12 tys. zł i na którego w darmowym ambulatorium jego biura czekają m.in. kardiolog i neurolog, a nawet masażystka, nie waha się prosić obywateli, by dopłacali do służby zdrowia jeszcze więcej. Po spotkaniu z ministrem zdrowia prof. Zbigniewem Religą rzecznik Janusz Kochanowski (67 l.) zaproponował rozwiązania, które mają pomóc wyjść z zapaści polskim szpitalom.

Według rzecznika, cudownym lekarstwem ma być m.in. "wprowadzenie częściowej odpłatności za wyżywienie i zakwaterowanie w szpitalach, według zasad stosowanych w zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych".

"Ludzie muszą wziąć na siebie część kosztów funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Nigdzie nie jest tak, że pacjent, przychodząc do szpitala, musi dostawać jeść za darmo. To nie jest święte prawo!" - tłumaczy sam Kochanowski. Pacjent przebywający miesiąc w szpitalu powinien, wedle niego, płacić za pobyt nawet 70 proc. swojego dochodu, tak jak to jest w przypadku domów opieki.

Owe koszty leczenia (i dodatkowe leczenie) mieliby opłacać jedynie młodsi Polacy, do 45. roku życia. Tych starszych rzecznik miłościwie oszczędził, i chce leczyć po staremu. "Moje pomysły są radykalne, ale ja się ich nie boję!" - mówi z dumą rzecznik praw obywatelskich.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj