Obchody 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej
Jak co roku w rocznicę katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński wraz z politykami PiS wziął udział we mszy świętej. Wspólnie odśpiewali hymn i modlili się w miejscu upamiętniającym ofiary katastrofy. W towarzystwie Karola Nawrockiego złożyli przed Pałacem Prezydenckim wieniec a potem przeszli na pl. Piłsudskiego.
Nerwowa atmosfera podczas obchodów
To tam pod pomnikami Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar katastrofy smoleńskiej zarówno premier PiS, jak i prezydent złożyli wieńce. Emocji w trakcie obchodów nie brakowało. Panowała dosyć nerwowa atmosfera. W pewnym momencie zrobiło się gorąco. Miejsca obchodów rocznicy pilnowała policja.
"Nawrocki, jak to jest..."
Na placu Piłsudskiego pojawił się, jak co miesiąc, aktywista Zbigniew Komosa. Chciał złożyć wieniec z budzącą kontrowersje tabliczką. Szybko otoczyli go funkcjonariusze. Przeciwnicy polityków PiS zaczęli krzyczeć: "Wpuśćcie wszystkich!", "Dosyć sortowania narodu", "Dość tych kłamstw o zamachu". Mieli ze sobą transparenty. Dostało się też prezydentowi. Jeden z manifestujących zaczął krzyczeć w stronę prezydenta: "Nawrocki, jak to jest, czy nie przeszkadza ci przyjaźń Orbana z Putinem?".
W piątek obchodzona była 16. rocznica katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M z 96 osobami na pokładzie rozbił się pod Smoleńskiem. W katastrofie zginął prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Wszyscy lecieli na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.