Dziennik Gazeta Prawana logo

Uczennica: Mówię o Polsce tylko na ucho

12 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Teraz o Polsce mówimy sobie tylko na ucho - mówi DZIENNIKOWI mieszkająca i ucząca się w Wielkiej Brytanii Natalia Pastuszak. Czternastoletnia Polka bardzo chciałaby, by w brytyjskich szkołach były zajęcia o naszym kraju, jego historii, języku i kulturze.

DOMINIKA BIEŃKOWSKA: Chciałabyś, żeby w twojej angielskiej szkole uczono naszej historii, kultury i języka?
NATALIA PASTUSZAK*: Tak. Teraz na lekcjach historii opowiadam koleżankom na ucho fakty związane z Polską.

Co twoi szkolni koledzy wiedzą o naszym kraju?
Niewiele. Ogólnie to uważają, że jest bardzo zimno, jak na biegunie, i ciągle pada śnieg.

A czy znają jakichś słynnych Polaków?
Papieża i Marię Skłodowską-Curie. Ale nie wiedzą, że jest Polką, bo mówią Maria Curie i uważają, że to Francuzka. Więc muszę im tłumaczyć, że to jednak Polka.

Chodzisz do sobotniej szkółki polskiej?
Chodziłam, ale teraz się przeprowadziliśmy i jest za daleko. Za to rodzice ciągle mówią po polsku w domu. A tata otwiera polskie podręczniki i uczy nas o Chopinie, II wojnie światowej, zaborach. To bardziej rodzice chcą, żebyśmy razem z trzema młodszymi siostrami kultywowały polskość. Moim marzeniem są studia w Australii. Ale nie chciałabym zapomnieć polskiego języka i kultury. I myślę, że mi to nie grozi.

Trudno było ci się odnaleźć w Wielkiej Brytanii i w angielskiej szkole?
Zrozumienie tego, co do mnie mówią koledzy i nauczyciele, zajęło mi kilka miesięcy. A wszystkich podręczników i trudnych lekcji rok. Najpierw poszłam do publicznej podstawówki, której nie wspominam dobrze. Był niski poziom, a dzieci nie za bardzo mnie lubiły, chyba dlatego, że byłam z Polski. Potem świetnie zdałam egzaminy i dostałam się do elitarnej prywatnej szkoły katolickiej. Tutaj bardzo mi się podoba. Jest bezstresowo, nie tak jak np. w polskiej szkole. Poza tym wielu kolegów, a także nauczycieli, to Polacy.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj