Jego pacjent miał objawy zawału. A on - zamiast ratować mu życie - kazał mu zejść po schodach z trzeciego piętra. Ten brak wyobraźni i odpowiedzialności zakończył się tragicznie - chory po kilku dniach zmarł. Dziś lekarz łódzkiego pogotowia usłyszał wyrok - 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
Sąd zabronił lekarzowi przez rok pracować w zawodzie. Uznał, że medyk wykazał się nonszalancją i niestarannością, a poza tym postawił pacjentowi błędną diagnozę. A każąc mu zejść po schodach o własnych siłach, naraził jego życie na niebezpieczeństwo.
Mężczyzna, który w 2002 roku został wezwany do chorego, polecił mu zejść z trzeciego piętra do ambulansu. Pacjent zdołał jeszcze sam pozbierać się i wyjść z domu, ale do karetki nie doszedł. Po drodze zemdlał. Wtedy wezwano erkę i zdecydowano, że chory trafi na oddział intensywnej terapii. Ale niestety mężczyzna nie przeżył podróży.
Jego żona uważa, że wyrok więzienia w zawieszeniu dla lekarza to stanowczo za mało. Kobieta zapowiada, że odwoła się od orzeczenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|