Smród spalin, hałas i - przede wszystkim - zagrożenie dla życia przechodniów będą jeszcze długo towarzyszyły mieszkańcom Augustowa. Jeśli polski rząd zbagatelizuje żądanie Komisji i nie wstrzyma przygotowań do budowy, sprawa w przyspieszonym trybie trafi do Trybunału Sprawiedliwości. Takie ostrzeżenie ma jeszcze dziś otrzymać polski rząd.
"Chcemy zapobiec powstaniu strat, które będą już nie do naprawienia" - tłumaczy ten przyspieszony tryb unijny komisarz ds. środowiska Stawros Dimas. Komisja jest rozczarowana, że mimo upomnień Polska postanowiła "kontynuować procedury, które otwierają drogę do budowy obwodnicy na terenach chronionych w ramach unijnego programu Natura 2000". Sprawa w Trybunale Sprawiedliwości może oznaczać dla Polski wielomilionowe kary.
Polski rząd jest gotów do rozmowy z Unią Europejską o budowie obwodnicy Augustowa. Premier Kaczyński podkreślił jednak, że należy brać pod uwagę nie tylko racje ekologów. Należy też
pamiętać o bezpieczeństwie mieszkańców miasta. Rząd chce budować sieć autostrad, a sprawa Doliny Rospudy - zdaniem Jarosława Kaczyńskiego - może być precedensem i storpedować inne,
podobne projekty.
W niedzielę przeciwko budowie obwodnicy protestowano w kilku miastach Polski. Wczoraj zaś manifestowali mieszkańcy Augustowa - domagali się jak najszybszego rozpoczęcia prac.