Rosji się nie spieszy do rozmów o zniesieniu embarga na import polskiego mięsa. Zakaz, na którym polscy producenci tracą miliony, obowiązuje już półtora roku i nie zanosi się, by szybko został uchylony. Rosyjskie służby działają wolno.
O marcowym terminie mówił szef rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Siergiej Dankwert. Oficjalną informację Moskwa przekazała już do Brukseli.
Rosyjski zakaz zatrzymał nasze mięso na granicy w listopadzie 2005 roku. Rosja zakazała importu z Polski po tym, jak przechwyciła u siebie kilka transportów mięsa ze sfałszowanymi dokumentami przewozowymi.
Rosyjskie władze oskarżyły o oszustwo zakłady w Tarnowie. Nasze dochodzenie wykazało jednak, że zarzuty były niesłuszne, a dokumenty prawdopodobnie zostały podrobione właśnie w Rosji. Po stronie Polski stanęła Bruksela, która potwierdziła, że poradziliśmy sobie ze wszystkimi uchybieniami w eksporcie mięsa.
Mimo to Rosja nie zniosła embarga na polską żywność. Z tego powodu polskie władze zablokowały negocjacje Unii z Rosją w listopadzie ubiegłego roku. I postawiły sprawę jasno - zniesiemy weto, jeśli Rosjanie zaczną znów wpuszczać transporty naszego mięsa.